czwartek, 20 czerwca 2013

21

Ambicje moje to wieżowiec
Tylko na które piętro pobiec?
Na to najwyższe by się chciało
ale sił chyba mam za mało.
Całymi dniami piąć się w góre
raz dostać pochwałę, a raz burę.
Nie zniechęcając się powoli
iść na przód wedle swojej woli.
Aby pod koniec egzystencji
zobaczyć, kto zdobył najwięcej.
I odejść w samouwielbieniu
Przyjaciół zostawiając w cieniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz