czwartek, 4 lipca 2024

152

 Każdy smutek, każde złości,

Wnoszą ból do twojej przyszłości,

Eh, to chyba jest przekleństwo,

Że tak zatrute społeczeństwo,

Nadal żyje mimo tego,

Że tak dużo jest w nim złego.

Jakież czarne są to wieści,

Że nadane smutnej treści.

Każdy widzi w bliźnim wroga,

I oddala się od Boga,

Bóg wtem krzyczy: „Krzyż na drogę!”,

Wnet ty padasz na podłogę,

Boska kara tak radosna,

Że się robi śmierć zazdrosna,

Więc bez wstydu moi mili,

Nakłania was byście się bili,

Słucham plotek, niezgodności,

Szczęście gości w jego mości,

Taka szara rzeczywistość,

Że aż wpada w oczywistość,

Dławię światem się okrutnym,

Żegnam Cię uśmiechem smutnym.

A więc czemu na mej twarzy,

Taki uśmiech mi się marzy?

Tak więc znikam z tego świata,

Proszę pozdrów mego kata!

151

 Modlitwa do anioła odwagi


Nie pozwól mi, proszę,

z prostej drogi zboczyć,

naucz jak spokojnie

patrzeć prawdzie w oczy.

Bądź przy mnie, a wtedy,

może się odważę,

wyjść naprzeciw Bogu,

szukać Jego marzeń,

nie bojąc się trudu,

ludzkiego gadania,

biedy, samotności

bólu przemijania,

ciszy, niepamięci,

nawet śmierci własnej,

lecz serca małego

i duszy zbyt ciasnej,

takiej co przed ludźmi

drzwi zamyka z trzaskiem,

takiej co ucieka

przed miłości blaskiem.

czwartek, 16 marca 2023

150

 Na zawsze i na wieki

Serca zapisane 

Lecz jak wymazać imię 

Które w grobie zasypane.

Na zawsze i na wieki

Duszę połączone 

Podobno nierozrywalne

Dzięki komuś zerwane.

Na zawsze i na wieki

Obrączką złączone 

Symbolem miłości

W naszym dziecku zapieczętowane.

środa, 25 maja 2022

149

Kiedyś ktoś dziewczynę zranił

Zabierając jej marzenia

Które w ciemność wsadził

A On, cóż On…

Chwilę się zabawił

I po prostu ją zostawił

Ona rozpaczała

A on polował, zdobywał inne twierdze

Zaliczał kobiety

Nie wiedząc, że w jej łonie

Nowe życie płonie…

Ona się pozbierała

O nim zapomniała

Wiedziała, że kocha to,

Co od niego dostała.

Minęło 9 miesięcy

Wiadomo, co się święci

Ktoś na świat przychodzi

Nowe życie się rodzi

Nigdy mu o tym nie powiedziała

Sama syna wychowywała

Jednak jednego nie przewidziała

- Swego odejścia - w kwiecie wieku

Zostawiła chłopca - wcześnie umierając

Tajemnicę do grobu zabierając 

Nikogo mu nie zostawiając…

148

 „Zdążyłam Cię pokochać,

nie zdążyłam się pożegnać

odszedłeś …

Przed siebie biegnę

chcę uciec przed bólem

Chce przestać już śnić

Do wiatru się tule

Bo nie wiem jak żyć.

Wiem, ze nie wrócisz

Jesteś tam, w lepszym świecie

Oddałabym wszystko

Ciało i dusze

By ktoś oddał mi Ciebie.

I gdyby ten ktoś

Zapytał czym jest miłość

Powiem, ze Tobą.

Oddałabym wszystko

Bo bez Ciebie

Nie potrafię być sobą „

147

 Chciałam żebyś został

Ale inne karty nam los dał

Poszliśmy inną drogą 

Choć ja chciałam iść Twoją

Dziś siedzę i płaczę

Bo nic dla Ciebie nie znaczę

To smutne, a zarazem straszne

Że od fajek co chwila kaszlę

Przepraszam, ale muszę Cię zapomnieć

I w poważaniu mieć zdjęcie Twoje

Wiem, że wybrałeś inną

Więc proszę ułóż sobie życie z inną. 

sobota, 25 sierpnia 2018

146 Ból życia

Depresja ją dopadła 
życie jej ukradła
Nie miała pieniędzy
Nie miała spokoju 
Siedziała zamknięta w swoim pokoju 
Przyjaciół nie miała
chodź, bardzo ich chciała
Po nocach nie spała
Po mieście się błąkała 
Miała poważna depresję
A rodzice wywierali presję
Ciągle płakała 
Śmiać się nie chciała 
W szkole ją wyzywali
tym krzywdę jej sprawiali
Już nie wytrzymała
Powoli się poddawała 
Kupiłą żyletki, zażyła tabletki
Znów się nie udało
Pogotowie ją zabrało 
Czy siedziała, czy leżała
W jeden punkt się patrzała
Nic ją nie cieszyło
Wszystko ją smuciło
Kolejny raz obiadu nie zjadła i
w anoreksję popadła
Wyglądała jak nie ona 
Jej twarz cała zmieniona
Oczy podkrążone 
przez życie wymęczone
Wyjść z tego chciała
lecz nie umiała
Wróciła do domu 
nie zwierzała się nikomu
Do szkoły musiała chodzić i 
przez tę patologię przechodzić 
Bardzo się wstydziła 
O problemach nie mówiła
Ubierała znoszone ubrania
wyglądające jak piżama do spania 
Codziennie płakała
Do psychiatry skierowanie dostała
Wciąż nie jadła 
aż w końcu padła 
Cierpienia ustały, łzy nie leciały
Ból psychiczny nareszcie minął 
Razem z jej życiem przeminął 
Było pięknie i przyjemnie
jak świat na początku beze mnie 




czwartek, 26 października 2017

145

Dziś miałabym 16 lat
tyle co Ty wtedy mamo
Dziś cieszyłby mnie świat
i żyła bym tak samo
Nie chciałam umierać
dlaczego mi to zabrałaś?
Nie miałaś prawa mi życia odbierać
chociaż mi je dałaś
Mamo, mamusiu
Ty byłaś piękną dziewczyną
A on był przystojnym chłopcem
Ja niepotrzebną kruszyną,
rzuconym w złe gniazdko ptakiem
Ty miałaś na ręce obrączkę
jego trzymałaś za ręce
moich nie chciałaś rączek
nie trzeba było Ci więcej
Dzieci się boją zastrzyków i
złego pana na drodze
Ja niestety przez Ciecie
bardziej się boję śmietników
gdzie leżą szczątki mej twarzy
Dzieci chcą tulić lalki
Ja do ziemi się tulę
bo ktoś wrzucił do umywalki me ciałko
Myślisz, że aniołek jest w niebie
a nawet mnie nie ochrzciłaś
Nie będę się modlić za Ciecie
bo na to nie zasłużyłaś




144

Przepraszam że Ci czas marnuje
Ale niczego już nie pojmuje
Poszłabym do piekła
gdybym Cię okłamała
Ale już wczoraj
złe myśli miałam
Nie mogę spać nocami
Moja twarz zalana łzami
Jak długo zniosę te męki
Boże zakończ te moje udręki

143

Leżysz i płaczesz
Nie dajesz rady
Po rękach chodzą
czarne owady
Ze łzami w ochach
w otchłań przegranych skaczesz
Oczy masz puste
Już nic nie zobaczysz
Gdzie siła Twoja
gdzie włosy rozpustne
Zwinięte wszystko leży
w tej ciemnej trumie
Ciałem nadal tu jesteś niezaprzeczalnie
Lecz dusza o wolność
błaga tak nachalnie

142

Wołam o pomoc
choć usta me
zamknięte są
Tak trudno wciąż
ukrywać się
nosić maski
ciągle dwie
Nikt nie słyszy
nikt nie widzi
W głuchej ciszy
Twój niesłyszalny krzyk

niedziela, 27 sierpnia 2017

141

Pragnę opisać słowami co czuje do ciebie
co w sercu mym zapisane nikt nie wie
Choć słowa nie wiele z tego oddają
jakie uczucia się w sercu chowają
Zbyt dużo myślę o tobie kochanie
z twego powodu serce mam złamane
Nie mogę już dłużej czekać na ciebie
i szukam cie w mym własnym niebie
By kochać cię niby zmysłowo
każdego ranka tak jak by na nowo
Choć lubię marzyć i śnić o tobie
jednego zrobić dla ciebie nie mogę
A mógłbym zrobić dla ciebie wiele
nie potrafię zostać twoim przyjacielem

140

Brakuje mi Twojej czułości 
Brakuje mi Twoich rąk
Brakuje mi Naszej miłości
Odeszła daleko stąd
 Właściwie bez Ciebie mnie nie ma
A Ciebie mam mniej z każdym dniem
Postaraj się proszę kochany
By życie nie było złym snem
I stało się i jest jasne już wszystko wiem
 że już nie chcesz mnie
A ja płaczę i tęsknie i skomlę
bo – nienawidzisz "mnie"
A ja błagam i żyję i śnię
bo – nienawidzisz "mnie"
Tak kiedyś mnie bardzo kochałeś
Dla Ciebie byłam nocą i dniem
I powiedz mi co się stało?
Że teraz mi mówisz nie?
Nie zapomnę Cię nigdy
Dobrze o tym wiesz
Tak jak Ty nie zapomnisz mnie
Więc powiedz mi po co to wszystko,
 dla mnie ziścił się straszny sen.
Tak jak whiski pij życie szklankami nie zastanawiaj się.
Bo ta nowa druga połowa też kiedyś powie Ci nie!

139

To nie jest mój dom przykro jest usłyszeć te słowa.
Teraz to jest już pusty dom tak już myśli moja głowa.
Bolesne, tnące dla nikogo nic nie znaczące.
Tylko powoli zabijacie, ale i tak całej prawdy nie znacie.
 Nie chce żyć na tym świecie, bo wy i tak nic nie rozumiecie.
 Wszystkiego się czepiacie, a nawet mi wsparcia nie dacie.
 Wsparcia ani otuchy nie ma nic i dlatego nie chce tak żyć.
 Zabijacie mnie powoli i przez was mnie serce bardzo boli.
 Chciałabym żebyście to zrozumieli, a nie tylko chcieli. 
Ja tylko szczęścia chcę, którego mi nie dacie a sami je macie.
 Jak jestem w potrzebie to udajecie, że nic nie wiecie.
 Wasza pomoc jest mi potrzebna ale nie jestem już tego taka pewna.
 Może dużo rzeczy nie umiem ale bardzo dużo rozumiem.
 Dlaczego oskarżacie, jak wcale mnie nie znacie.
 Nienawidzę was, bo nic nie rozumiecie
 tylko zwalacie, ale i tak całej prawdy nie poznacie.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

138

A za dzień - już się nie spotkamy A za tydzień - już nie pozdrowimy się A za miesiąc - już się zapomnimy A za rok - już się nie poznamy A dziś krzykiem noc nad czarną rzeką Podważyłam jakby trumny wieko Słuchaj - ratuj mnie Słuchaj - kocham cię Słyszysz - już za daleko

niedziela, 12 marca 2017

137

Mówią nic nie dzieje się dwa razy Mam to w chuju, bez urazy Nam się drugi raz udało Lecz się troche posypało Trochę szkoda, fajnie było Choć nie zawsze wychodziło W bólu, płaczu i chorobie Zawsze chciałam być przy Tobie wiesz co? Boję się spróbować Cykam się zaryzykować Co jak znowu coś nie wyjdzie? Strach pomysleć o tej krzywdzie Nie wiem czy Tobie zależy Czy kto kolwiek mi uwierzy Bardzo Ciebie mi brakuje Jak Romeo się otruje

sobota, 14 stycznia 2017

136

Jesteś nikim-mówią mi jesteś nikim-nie masz nic, jesteś nikim-nie łudź się, że spelni się Twój cudowny sen Będziesz sama- dobrze o tym wiesz, będziesz sama- na próżno piszesz kolejny wiersz Jesteś nikim-przestań śnić, jesteś nikim- nie masz po co żyć Takie słowa słyszę co dnia, choc moje życie o dziwo, w najlepsze trwa Drogami życia kroczę, Podążam uparcie, Ciężary dnia niosę, Zwalczając zażarcie. Pomimo trudu, Który w poprzek staje, Omijam ,albo się nie daję. W burzliwe dni, W które wiatr porywa, Są chwile, na których przegrywam. Tu mojej naturze rogatej, Nie ból- strach, jest bratem. Na przekór,mimo złości, Uciekam do Boga Radości

135

Kochałeś Ja serca Ci dać nie chciałam Czy żałuję? Tak jak niczego w życiu bo Ty Ty jesteś moim życiem i jesteś moim sercem Lecz odszedłeś i powoli umieram ale jeszcze nadzieja mnie trzyma dzięki niej jeszcze żyje bo wierzę, że przyjdziesz i powiesz, że nadal mnie kochasz Ta nadzieja niestety Nie będzie trwała wiecznie wiem to Kiedyś na pewno zniknie i coś się stanie Po prostu się rozpłyne

134

Gdy wieczór zapada i gwiazdy świecą na niebie, siadam przy komputerze i piszę słowa do ciebie. Cichutko muzyka płynie taka nastrojowa i swoje myśli zapisać jestem gotowa. Będzie w nich tęsknota, bo serce bardzo chce, by obok było drugie i pokochało je. Tak delikatnie czule z miłością to zrobiło, swoim biciem szczęście w nie wpuściło

133

Czasem życie się sypie jak się jebie , to wszystko na raz i bardzo blisko, Nakaz, po niektórych przyszedł , zaraz wyszedł w kajdanach i kolejna z rana zapłakana matka. Żegna syna którego dopadła kara, kiedy życie się sypie wtedy postawa twarda, choć psychika zdarta, nigdy nie licz na farta, tu trzeba ogarniać bo psów mundurowych armia . Życie się sypie kiedy ktoś kogo kochasz, zostawia cie w chuj a tym sam gnijesz w lochach

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

132

Jestem, mojego życia punktem zapalnym Jestem tylko puchem marnym Jestem swoją słabością i siłą Gdy trzeba jestem jakby mnie nie było Jestem - nie ja jedna Jestem - czasem komuś potrzebna Jestem - bo jestem tu i teraz Jestem - bo żyję i nie umieram. Jestem - bo się nie ukrywam Umiarkowanie jestem szczęśliwa Jestem - mam to na piśmie Jestem - jestem, więc myślę.

131

Jeszcze oczy od łez nie obeschły po odejściu matki, i na grobie leżą wieńce i powiędłe kwiatki jeszcze serce tęsknota i ból mocno ściska jeszcze widzę Twoja postać bo jesteś mi bliska. Jeszcze słyszę Twoje słowa, Twoje ciche kroki jeszcze ciągle Ciebie widzę choć odeszłaś w mroki jeszcze słyszę Twoją radość że dożyłaś lata a tu nagle z wielkim bólem los Ci figla spłatał. I odeszłaś niczym chmurka na błękitnym niebie Bóg Cię wezwał na swe łany i zabrał do siebie Chyba uznał że to koniec Twej ziemskiej udręki że czas spocząć i odpocząć od tej ziemskiej męki. Jeszcze widzę Twoje oczy smutne i zamglone siwe włosy i wychudłe ręce spracowane, pomarszczone szare czoło zmarszczkami zorane, jeszcze widzę przed oczami Twą mizerną postać Ty już zeszłaś z tego świata nie możesz tu zostać. Możesz patrzeć na tych z góry co płaczą po Tobie Twoja dusza jest u Pana, - ciało w zimnym grobie

wtorek, 7 czerwca 2016

130

Wołam Nikt mnie nie słyszy Płacze Nikt nie widzi moich łez Cierpię Gdy przechodzisz obojętnie obok mnie Żałuje Że Cię poznałam Szlocham Że pokochałam Serce boli Umieram powoli Płacze może już was nie zobaczę Zginę Bo nie wiem po co żyje Nikogo nie obchodzę Więc odchodzę Malutka, niewielka Zagubiona w tłumie ludzi Samotna, wołająca o pomoc Dziewczyna z marzeniami Które nigdy się nie spełnią Zdołowana bo niekochana W natłoku myśli Zagubiona Wiele od życia chcąca Kochająca Taka była Dopóki żyła Umarła Bo kochać chciała

129

Mamusiu witam Ciebie z brzuszka To ja, twoja kruszynka wielkości okruszka. Bardzo się cieszę, ze życie mi dałaś Mam nadzieję, że już mnie pokochałaś. Na myśl o życiu z Tobą się raduję I widzę jak tatuś się mną opiekuje. Ale mamo, co to za narzędzia błyszczące? Mamo, chyba nie zgodziłaś się na aborcję? Ałć, urywają mi paluszki, Mamo ucinają mi nóżki. Oni dochodzą do mojego brzuszka, Proszę, niech nie zatrzymują bicia mego serduszka. Mamusiu, proszę nie pozwól im na to, Ratunku, proszę, uratuj mnie tato. Mamo wiem, że nie słyszysz mego krzyku, Ale chyba nie chcesz oglądać mojego ciałka w śmietniku? Tatusiu, urywają mi kolejną część ciała Co ja zrobiłam, przecież jestem taka mała? Dlaczego mamo życie mi dałaś? Powiedz dlaczego, skoro przed narodzeniem je zabrałaś? No powiedz dlaczego je dałaś Czy swojej kruszyny tak bardzo nie chciałaś? Teraz po nocy będzie Ci się śniła Już do końca życia zostanie Ci malutka blizna.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

128

Powiedz mi prawdę opisz jak było czemu się wstydzisz to nic trudnego Przecież jestem zerem nie liczą się uczucia nam moja trumną wykrzycz że byłam zimną suką to już nie zaboli odchodzę na zawsze chcesz coś mi powiedzieć to napisz kartkę i spal ją, wyrzuć z dużego wieżowca może moja ręka zdoła ją dostać napisz najgorsze na niej rzeczy opisz to tak jak czuje twoje serce Na zawsze zostanę w waszej pamięci jeszcze trochę zostanie nagrobek aż do waszej śmierci a tam nagrobku będą moje słowa "Wybrałam sobie drogę do Boga"

piątek, 1 kwietnia 2016

126

Nic złego nigdy nie zrobiła Nikogo w życiu nie zabiła Wszystkim wkoło pomagała Wielkie serce w sobie miała A mimo to skazana została wyrok śmierci usłyszała i chodź bronic się przed nim próbowała To i tak ta walkę przegrała Do samego końca się nie poddawała Ale z dnia na dzień coraz mniej sił miała Życie niesprawiedliwie ja wybrało Ciągle cierpienie jej fundowało Na które sobie nie zasłużyła Bo dobrym człowiekiem była Długo się z tym wszystkim męczyła Aż w końcu ten świat opuściła I ze swym losem się pogodziła Do nieba później trafiła Z czasem o tym zapomniała Wszystko ze swej pamięci wymazała I teraz w raju bytuje Gdzie nikt nikogo na nic nie skazuje

127

Nie mogę Nie umiem żyć Nie potrafię już z resztą nic I nie chcę I nie mogę Boże, zabierz mnie na inną drogę! Zabierz mnie stąd Ja już nie chce Zabierz mnie na inną ścieżkę, Póki za późno nie jest jeszcze Bo ta, życiem zwana Jest za trudna, Zagmatwana Nie mam siły kroczyć nią, Błagam, Boże, zabierz mnie stąd! Tam daleko, ponad chmury, Gdzie anielskie pieją chóry. Tam mi będzie lepiej, Boże NIECH MI W KOŃCU KTOŚ POMOŻE!!! Bo ja sama pomóc sobie nie umiem I chyba życia już nigdy nie zrozumiem Więc po co mam tu być? Boże, już nie chce mi się żyć.

125

I co? Co zrobiłeś? Jak mogłeś? Zepsułeś to na czym tak bardzo mi zależało. Zepsułeś to nad czym tak ciężko pracowaliśmy. Tego już nie ma i… Nie wiem czy są szanse, żeby to naprawić. Idziemy dalej, nie zawracamy. To co było minęło. To co się stało już się nie odstanie. Człowiek jest istotą ludzką, czasu nie cofnie. Żyjemy dalej… Ale ja nie potrafię!!! Ale ja nie potrafię o tym zapomnieć. Na każdym kroku. W każdej godzinie. W każdej minucie. W każdej sekundzie myślę o Tobie. To wszystko spadło na nas jak błyskawica Której nie ma i nagle się pojawia. Zostawiając za sobą ślad istnienia. Czas płynie dalej. Rana w sercu się nie goi. Jak było kiedyś… Jest i teraz. Niewinne spojrzenia. Sztuczny fałszywy uśmiech. Brak zaufania. Ale to co nas kiedyś łączyło… Zakochałam się… W Twoich oczach. Szczerym i oddanym uśmiechu. W Twoim głosie, który mnie uwodził. Nie zapomnę.

czwartek, 25 lutego 2016

124

Kiedyś taka ładna , tak bardzo kochana dziś jej chuda do nikogo nie ma zaufania Ręka przez żyletkę pochlastana i ciągle się wykrwawia . Świeca gaśnie jej życie się wypala gdy odejdzie będzie rzucała krótkie nara a na ścianie napisze odchodzę zaraz Napisała przeprosiny za swoje zachowanie dopisując za 24 godziny będą moja 16-ste urodziny Próbował zatrzymać ją świat cudny niestety on i ona w jednej skrzynce zamkniona.

środa, 24 lutego 2016

123

Kiedyś zadałeś mi pytanie O najcenniejszą rzecz dla drugiego człowieka moim zdaniem. Ja myślałam, główkowałam, Bibliotekę słów poznałam. Tak bardzo chciałam powiedzieć Ci szczerze, W jaką rzecz ja najbardziej wierzę. Ty odparłeś, że jest nią czas. I tak w sumie trochę było, Że słowo CZAS dużo znaczyło. Jednak teraz, gdy wyrządziłeś mi krzywdę, Już wiem, że to nie czas jest głównym aspektem . Może zaskoczę Cię teraz kochanie, Bo najcenniejszą rzeczą jaką można komuś dać, Jest ZAUFANIE.

niedziela, 21 lutego 2016

122

Gdy go ujrzałam po pewnym czasie Serce me znowu zamarło w transie Podeszłam do niego a on mnie olał Czułam że życie to z dupy droga Poszłam nad rzekę gdzie byliśmy razem i napisałam sms'a o swoim stanie "Czuję że życie już nie ma sensu Moje na pewno już dawno zdechło Może będzie Ci lepiej beze mnie Ale mam tylko jedno marzenie Byś przyszedł w dzień mojego pogrzebu przyniósł czarną różę i pożegnał bez żadnego uśmiechu" Po tych słowach wysłałam do niego i podcinając żyłę umarłam w nieszczęściu

121

Nawet nie przypuszczasz co ja teraz czuję Bez ciebie po prostu wariuję Tęsknię za twoim widokiem Patrzę w twoją stronę błagalnym wzrokiem Chciałabym być tą jedyną Umiłowaną twą dziewczyną Kocham, kochałam i kochać będę I tego uczucia nigdy się nie pozbędę

120

Zaprosiłeś mnie kiedyś na spacer wieczorem Na wolnej przestrzeni zobaczyłam kocyk Na nim leżały świeczki i wino Zaczęło się robić przyjemnie miło Po pewnym czasie musiałam uciekać A ty krzyknąłeś no i stanęłam "Wiesz dlaczego było tak romantycznie? Bo ja chciałbym za Ciebie oddać swe życie" Ja nie wiedziałam co mam powiedzieć Przytuliłam, pocałowałam i oddałam Ci całe serce

119

Co to jest miłość Nie wiem Ale to miłe że chce cię mieć dla siebie Na nie wiem ile Gdzie mieszka miłość tego też nie wiem Może w uśmiechu czasem ją słychać w śpiewie a może czasem i w echu Co to jest miłość? Powiedz albo nic nie mów Ja chcę cię mieć przy sobie i nie wiem czemu

118

On był zwykłym chłopakiem Ona znów nieśmiała Poznali się bo ona tego chciała Kilka rozmów, śmiechów Potem nagle brak kontaktu od niego Ona się stoczyła godzinami płakała i wreszcie swoje życie śmierci oddała On nagle napisał tłumaczył się wielce ale dziewczynie już dawno przestało bić serce

Ważne!!!

witam wszystkich serdecznie Dość długo mnie tutaj nie było :( Zaczynam chyba znowu mieć wene i znowu wracam do pisania swojej poezji Przepraszam że czekaliście prawie rok na nowy wpis ale moje życie jest bardzo skomplikowane ostatnio i opusciła mnie chęć do pisania i do życia Wracam w krótce napisze i dodam coś nowego

czwartek, 12 marca 2015

117

Ona Cie dotyka
Ona z Tobą gada
Jak tak bardzo również
Też bym tego chciała
Jednak na mej drodze
Błąd popełniłam
Wtedy tak bardzo
W swe życie zwątpiłam
Nie miałam takiego
jak ona przyjaciela
Bo odwróciłeś się ode mnie
i nie mogłam z Toba pisać
Teraz chciałabym znowu
z Tobą porozmawiać
Stać się taka ważna
Kim ona się stała

116

Dlaczego ja za Tobą tak tęsknie?
Dlaczego ja za Tobą tak płacze?
Przecież w Twoim sercu
Nie ma mnie kochanie.
Próbuje to przeboleć
jakoś się pozbierać
Zbliżyć się troszeczkę
do Twojego serca.
Jak to uczynić
co trzeba zrobić?
Zostać przyjaciółką
to w chuj bardzo boli.
Że jesteś tak blisko
a jednak daleko
Mogę pogadać
wypłakać się Tobie
lecz to nie wystarcza
ja chce Twojej dłoni.
Nie mogę już pisać
wracają wspomnienia
w moich małych oczkach
pojawia się łezka.
Codziennie się modle
by to wszystko wróciło
nikt mnie jednak nie słucha
a serce usycha.

piątek, 6 lutego 2015

115

Nie chce już
żebyś obok mnie był
nie pozwolę żebyś po nocach
mi się śnił
odejdź proszę stąd
jak najdalej
dosyć tych wszystkich szaleństw Nigdy więcej nie przychodź
już do mnie
nie chcę z tobą mieć
więcej wspomnień
tak jak ty nie zranił mnie nikt dlatego proszę żebyś znikł

Wbili mi nóż w serce
teraz mam związane ręce
zranione serce szybko bije
teraz wiem ze źle żyje
łzy lecą jednym strumieniem łatwiejsze życie jest
moim marzeniem 

114

Jesteś dla mnie wszystkim
bez ciebie byłbym nikim
nikt jak Ty nie rozumie mnie
za co strasznie Kocham Cie
bez ciebie rady
w życiu bym nie dał
chce żebyś radość
z moich czynów brała
z tobą wiąże tylko
dobre wspomnienia
to ty znasz wszystkie
moje marzenia
mam nadzieje
ze na zawsze tak będzie
będziemy juz na
zawsze razem wszędzie

113

Kiedy ona się śmieje
on śmieje się z nią
Kiedy ona płacze
on też płacze
Kiedy ona rozmyśla
rozmyślają razem
Wystarczy jedna łza
by druga łza popłyneła
Kiedy zagości uśmiech na twarzy druga też będzie uśmiechnięta
Ona i on pogrążeni w myślach
Ona i on wspólnie uśmiechnięci Nigdy nie zostaną sami
zawsze są razem
Śmieją się i płaczą - razem
Oni są na zawsze razem

Dziecko

Urodziło mi się dziecko
Co Ono mi wniesie?
Albo smutną starość
lub pogodną jesień.
Najpierw kaftaniki
Pampersy i smoczek
To było przed chwilą
Dziecko już ma roczek
Potem rok następny
Większe wymagania
I się Maluch zabiera
Do dużego gadania.
A po co jest mamusia?
A po co jest tatuś?
A po co jest kotek ?
Gdy jest w przedszkolu
To tęskni za Nami
Kiedy jak najwięcej
Chcę być z rodzicami.
Pora szkoły, tornister
Zeszyty i książki,
Kiedy masz córeczkę
To we włosy wstążki
Dla chłopca są spodnie
Jest to sprawa wielka
Tylko spodnie z paskiem
A nigdy na szelkach.
Czas nauki płynie
Co w głowie zostanie
Czy polski?Czy matma?
Na gitarze granie?
Czy słowa:przepraszam, proszę
i dziękuję to tylko tak mało
Lecz dobrze się czuję
Kiedy je wypowie
W odpowiedniej chwili
Żeby inni ludzie
Byli dla niego mili.
Maj matury nadszedł,
A on myśli skrycie
O Julii i o tym
co przyniesie życie.
Świat ma swoje lata
Lecz nic się nie zmienia
Kiedyś dzieckiem już dorosły
Ma swoje marzenia

112

Akt miłosny
jakże radosny.
W rytm miłości
naszej nagości
Nasze uniesienie
górskie wzniesienie
Jakże przyjemne
W rytm muzyki
przyjemnej liryki
się kołyszemy
Och jak przyjemnie
kochać się wzajemnie
Chwil takich wiele
Ty mój Aniele.

111

Odejść
wypić ostatni łyk kawy
pogłaskać wnuka
po czuprynie zwichrzonej
odwiedzić przyjaciela
młodości odległej i
popatrzeć na słońce
które więcej nie wzejdzie
uprzątnąć pokoik na parterze
po trudzie dnia zeprzeć głowę i zasnąć snem lekkim jak
sieć babiego lata
a wszystko po to by
zbudzić się w Wieczności

sobota, 25 października 2014

Opowiadanie5

Ona Była szarą myszką,
ciągle nie wierzyła
że on na prawde ją kocha
On Najpopularniejszy chłopak
w szkole,mógł mieć każdą,
a wybrał właśnie ją
Oni Razem tworzyli idealną
parę jak z bajki
Byli bardzo szczęśliwi wydawało się że nic nie może popsuć
ich szczęścia
Ale pewnego dnia ona
chciała się dowiedzieć czy
na prawde ją kocha,
poszła więc do niego
Ona:Lubisz mnie?
On: Nie
Ona:Myślisz że jestem ładna?
On:Nie
Ona:Jestem w twoim sercu?
On:Nie
Ona:Gdybym odeszła tęskniłbyś?? On:Nie
Chciał powiedzieć jej coś jeszcze ale ona nie słuchała,wybiegła z płaczem z jego domu
Oczy miała tak zapłakane
że nie zauważyła
nadjeżdżającej ciężarówki
Nie miała szans
zginęła na miejscu
Nikt nie podejrzewał
że zakończy swoje życie
na tej ziemi w taki sposób
Dwa dni potem
odbył się pogrzeb
Po pogrzebie wszyscy się rozeszli został tylko ON
Uklęknął i zaczął mówić szeptem: Na początku
chciałbym Cię przeprosić Skarbie bo to moja wina
A teraz powiedzieć to czego
nie zdążyłem powiedzieć
podczas naszej ostatniej rozmowy
Nie lubie cie tylko KOCHAM
Dla mnie nie jesteś ładna
tylko PIĘKNA
Nie jesteś w moim sercu bo JESTES MOIM SERCEM
Nie tęsknił bym za tobą
tylko UMARŁ bo nie można przecież żyć bez serca.
Wyjął kartkę a następnie
napisał na niej kilka slow,
po czy schował ja z powrotem
do kieszeni
Tym czasem jego rodzice
czekali w domu
Ale wciaz nie wracał
jego matka postanowiła
pojechać na cmentarz
sprawdzić czy nadal czuwa
przy gronie ukochanej
Był,czuwał,jego matka
podeszła i powiedziała:
Kochanie wracajmy do domu
nie ma sensu tu dłużej siedzieć, wracajmy już do domu Odpowiadała jej tylko cisza
Proszę Cie chodźmy,
jesli zechcesz to
przyjedziemy tu jutro
Prosiła syna matka,
ale i tym razem nikt
jej nie odpowiedział
Chwyciła go za rękę był zziębnięty, a było ciemno więc nie
mogła zobaczyć jego twarzy
To,że marzniesz tutaj
nie wróci jej życia
I tym razem nie usłyszała odpowiedzi,odruchowo
sprawdziła puls
był niemalże niewyczuwalny Zadzwoniła po karetkę
Przyjechała po 10 minutach
Kiedy położono go na noszach
z kieszeni wypadła mu kartka
na której pisało:
kochałem ją,była dla mnie najpiękniejsza,była moim sercem a przecież nie można
żyć bez serca
Matka przeczytała kartkę
chwilę później
Lekarz stwierdził zgon
Przyczyna: Brak serca

wtorek, 21 października 2014

110

Ufałam Ci.
Myślałam,że Ci na mnie zależy. Nie jak na swojej dziewczynie,
nie o tym mówię.
Sądziłam,że jesteś
moim przyjacielem.
A wtedy tak po prostu zniknąłeś. Nie rozumiałam co się stało. Czułam taką bliskość,a zaraz potem gdzieś przepadłeś. Sprawiłeś,że w Ciebie uwierzyłam, a zaraz potem się zawiodłam.
Czy tak to już z Tobą jest?
Czy pozwalasz innym zbliżyć
się do siebie,aby później
sprawić im zawód?

109

Wyszedł z domu.
Nie kłopotał sobie głowy z zamknięciem drzwi na klucz. Wszystko co miał najcenniejsze stracił kilka miesięcy temu.
Kiedy trzymał ją
za rękę w karetce
Kiedy sekundy niczym wieczność dłużyły się niemiłosiernie.
Kiedy lekarz oznajmił mu,
że ona nie żyje.
Cała jego radość życia
niczym balonik pofrunęła
wraz z nią do nieba.
Wsiadł do samochodu.
I jak co wieczór przecina
mokre od łez ulice.Tęskni. Każdego dnia,kiedy musi
wstać rano do pracy.
Każdej godziny
kiedy telefon milczy
jak zaklęty,bez żadnej
wiadomości od niej.
Każdej minuty,kiedy
brakuje żywych wspomnień
jej wczorajszego uśmiechu.
Każdej sekundy,kiedy
jego myśli wypełnia ból
po jej stracie.
Tak bardzo ją kochał

108

Podnieśmy szklanki w górę wypijmy za
nieodwzajemnioną miłość,
za zranione uczucia,
za każdego frajera,
za niespełnione marzenia,
za chore ambicje,
za wylane łzy,
za nieprzespane noce,
za każdy rozmazany tusz,
za wszystkie bezsensowne
godziny czekania.
Wypijmy za to i pokażmy,
że mimo wszystko dałyśmy radę.

poniedziałek, 20 października 2014

107

Starałam się,chciałam
być tą "idealną" dziewczyną.Wszystko było w porządku,przynajmniej tak mi się wydawało,a wręcz świetnie,nie kłóciliśmy się, nie sprzeczaliśmy się,zawsze zgadzaliśmy się we wszystkim. Pewnego dnia,poszłam do szkoły jak gdyby,niby nic.
Dostałam kilka jedynek,no trudno, poprawie sobie je.
Przyszedł po mnie jak zawsze, każdego dnia,odprowadzał do domu i całował oraz mocno przytulał na powitanie i pożegnanie.Ale tym razem, chciał się przejść do parku,chciał
porozmawiać,coś czułam,
że to nie będzie coś miłego,
ale nie przejmowałam się tym.
Bo wierzyłam,
że mnie bardzo kocha...
Wziął mnie za rękę, objął ją obiema dłońmi, spojrzał mi prosto w oczy i powiedział;
-Wiesz, że Cię cholernie, bardzo kocham, prawda?
Rzekł śmiertelnie poważnie,aż się przeraziłam.
-Tak wiem, chyba... - odchrząknęłam zgodnie z prawdą.
-Jak to? - zapytał oburzony.
-Dawno mi tego nie mówiłeś...
-Przepraszam...A więc, nie możemy być dłużej razem...
-Jak to? Masz kogoś?
-Nie, przecież Ci mówiłem, że Cię kocham, cholernie. Dla twojego dobra się rozstańmy.
Nic już nie wydusiłam z siebie, czułam jak łzy spływają mi po policzku.
On Przytulił mnie mocno i rzekł;
"- Bardzo Cię Kocham, Pamiętaj o tym... I jesteś, tylko Moja, ale dla twojego dobra nie możemy już być razem... Przepraszam."
Po chwili jeszcze mocniej mnie przytulił, pocałował w nos i odszedł
Załamałam się psychicznie
i fizycznie
Każdy próbowała mi pomóc, pocieszyć, ale nie umieli, nawet rodzice wysłali mnie do psychologa, ale i to też nic nie pomogło, przyjmuje leki na uspokojenie, ale i też one nic nie pomagają. Wyglądałam jak śmierć, byłam strasznie blada, nie miałam ochoty nic jeść, pić... Nie spałam po nocach, tylko ciągle płakałam, oczy miałam całe już zakrwawione od płaczu... Nie chodziłam do szkoły, nie dałam rady... Miałam zwolnienie lekarskie, nie byłam w stanie iść do szkoły... Pewnego dnia przyszedł list... Nie chciałam go, ale mama powiedziała, że to od niego więc od razu go otworzyłam i zaczęłam czytać. Pisał w nim jak bardzo mnie kocha i jak ważna dla niego jestem, piękne... I zaczęłam się zastanawiać,a więc dlaczego zerwał? I dostałam odpowiedź na to pytanie... Okazało się, że był ciężko chory, miał nie uleczalnego guza mózgu.. Wiedział, że będę cierpieć i miał racje cierpiałam milion razy bardziej, już bym wolała a by znalazł sobie inną... Po tygodniu popełniłam samobójstwo, z tęsknoty za nim... Nie mogła przeżyć bez niego, bez miłości mojego życia....

poniedziałek, 22 września 2014

106

Chciałabym widzieć jak wyglądasz, gdy wypuszczasz
dym z papierosa
Jakie masz ostatnie spojrzenie, zanim zamkniesz
oczy by śnić
Jak wygląda Twoja szyja
gdy odchylasz głowę by spojrzeć ile gwiazd ktoś przypiął do nieba
W jaki sposób będziesz
na mnie patrzył
gdy słów mi zabraknie
i moja bezradność wyciszy serce Chciałabym widzieć - Ciebie
by przestać się bać.

sobota, 20 września 2014

104+105

Boli nas kiedy kogoś
kochamy i wiemy
Że ta miłość jest
nie odwzajemniona
Jeszcze wiekszym ciosem
jest kiedy osoba
przez nas kochana
Darzy miłością
kogoś innego

Gdy Cię widzę
To szlocham
Bo najmocniej
Na świecie Cię kocham

wtorek, 12 sierpnia 2014

102

Bywają w życiu chwile, które w pamięci zostają i choć czas szybko mija, one nie przemijają. Są też osoby, które raz poznane, zostają w życiu niezapomniane!  

Czy mój kotek dobrze spał? Czy sny słodkie o mnie miał? Ja o Tobie dzisiaj śniłem, że całą noc z Tobą spędziłem.

Dziś mojej babci życzenia złożę, w wiązankę kwiatów serduszko włożę i wiem, że bardzo będzie się cieszyć, kiedy zobaczy, że do niej śpieszę. Moja babunia najlepsza w świecie, wszystkim wam powiem, bo wy nie wiecie. Ja babcię kocham, ściskam za szyję, niech będzie zdrowa i sto lat żyje!

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

103

oczy zielone życie szalone
oczy niebieskie życie królewskie oczy brązowe życie bombowe
oczy szare życie małe
oczy piwne życie dziwne
oczy kocie życie w złocie
oczy czarne życie marne
oczy czerwone życie zwalone

niedziela, 3 sierpnia 2014

101

Mamo... ja umieram.
Czuję, że koniec jest blisko. Jestem tak strasznie słaby. Przepraszam cię za wszystko. Przepraszam za każdą łzę, przepraszam za chwile zwątpienia, za codzienne kłótnie z Bogiem:
"Czemu wlaśnie mnie zabierasz? ". Mamo, tak bardzo mnie śmieszą ludzie i ich problemy...
Przecież gdybym mógl,
chętnie bym się zamienił
Mamo, nie płacz za mną.
Ja będę czekał na ciebie.
Zostanę twoim aniołkiem.
Kiedyś spotkamy się w niebie. Wyciągnę do ciebie rączkę
ubrany w białą szatę
i nic nas już nie rozdzieli.
Na zawsze będziemy razem... Mamusiu, ktoś mi powiedział, napewno chciał mnie pocieszyć,
że Pan Bóg tak mocno mnie kocha, że nie chce się mną z nikim dzielić. Mamusiu, tak bardzo mnie boli.
Ja prawie nie mogę oddychać.
Nie mogę się poruszyć,
każde słowo zabija...
Mamusiu ja będę
w twoim serduszku.
Będę patrzyl z góry na świat. Powiedz, czy to sprawiedliwe?
Ja mam dopiero pięć lat...

wtorek, 29 lipca 2014

Opowiadanie 3

Była to bardzo
wspaniała dziewczyna
Często on jej powtarzał:
Ty moja jedyna
Bała się najgorszego,
że kiedyś ją porzuci
Nie będzie chciał jej znać
ich czas nigdy nie wróci
Wiedziała, że wtedy
życia by nie miała
Nie dałaby rady
Za mocno kochała
Po jakimś czasie
nie tak samo było
Zero jego wyznań
Coś się w nim zmieniło
Coraz rzadziej się z nią spotykał Gdy mówił: Kocham
wzroku jej unikał
Czuła jakby była z obcą osobą Czegoś się bała, nie była sobą Przytuliła go mocno
Mówiła:Kochanie
Nie sadziła,że dziś
nastąpi ich pożegnanie
Zaczął mówić coś:
Wiesz, mam Cię dość
Ona milczała,tylko łza cichutko
Po jej policzku spływała
Mówił, że pokochał inną
Nie wiedział, że dziewczynie Właśnie wbijał nóż w serce  Siedziała sama myśląc
o tym co się stało
Nie mogła uwierzyć
Tak ją to zabolało
Do domu wracać nie chciała
Poszła na skarpę
miejsce które tak bardzo lubiała  Miejsce Gdzie wszystkie swe smutki i żale wylewała
Myślała czy teraz
jest z tą dziewczyną
Czy do niej też mówi:
jesteś tą jedyną
Zranił tak bardzo jej małe serce Przyrzekła,że nie da
się zranić nikomu więcej Następnego dnia jego ujrzała Uśmiechniętego z nią idącego i nagle się zaśmiała
Wszystkie wspomnienia
szybko wracały
I znowu do oczu 
jej łezki napływały
Poszła do domu
Sięgnęła do szafki z lekarstwami Wzięła wszystkie tabletki
I uciekła trzaskając drzwiami Chciała umrzeć w miejscu
Gdzie kiedyś z nim była
Poszła na skarpę i
własnym oczom nie wierzyła Słyszała jego piękne wyznania Płakała i była już bliska skonania Mówił:Jej naprawdę
nigdy nie kochałem
To na Ciebie jedyną
całe życie czekałem
Tak ją te słowo mocno zabolało Upadła na ziemię,
nie wiedząc co się stało
Wyrzucała sobie swoją naiwność Wierzyła gdy mówił:
To musi być miłość
Otworzyła oczy i zobaczyła ją Patrzyła na nią i pomyślała
Że to ta sama dziewczyna
Która jej ukochanego odebrała Zerwała się nagle i
biegła przed siebie
Krzyczała: nienawidzę Cię!
Nie wybaczę Ci tego!
Zabrałaś mi wszystko
Mojego kochanego!
Więcej powiedzieć nie zdołała Wyjęła tabletki
I jedna za drugą łykała
Krzyknęła tylko:
Boże wiesz jakie jest
moje marzenie
posiedzę, poczekam
na jego spełnienie
Poczuła się senna
Co chwilę upadała
Zobaczyła tego,
któremu cała się oddała
Próbował wziąć ją na ręce
Mówiła: nie dotykaj
mnie nigdy więcej!
Oczy jej się zamykały
Tylko usta te
same słowa powtarzały
Nigdy mnie nie kochałeś
Zbędne nadzieje mi dawałeś
I coraz ciszej i wolniej mówiła
Bo swoje ziemskie
życie właśnie kończyła
Patrząc na niego powiedziała:
Nie zapomnij mnie
I tak kocham Cię
Mimo że mnie skrzywdziłeś i
życie moje w piekło zmieniłeś
I on zapłakał nagle
Słysząc jej wyznanie
Odchodziła powoli
nie wiedząc co się stanie
Czekała na chwilę
W której jej serce bić przestanie On chodził niespokojny, wyrzucając z siebie
Że to przez niego ona chce
być teraz w niebie
Opadło jej ciało
serce bić przestało
On gdy to ujrzał rozpędził się i skacząc ze skarpy zawołał:
Kocham Cię!
Z Jej ciała łza poleciała :'(

środa, 23 lipca 2014

100

Grzeczne dziewczynki
już poszły spać
a Ty łobuziaro
znów nie chcesz się kłaść,
więc zaraz pomogę utulić Cię,
bo widzę,iż sama nie położysz się. Lecz gdy już położysz
swa główkę na podusi,
gdy ciepła kołdra okryje Cię
to szybko zanurzysz się
w bajecznym śnie,
gdzie przygód tysiące
i bohaterów stu,
lecz tylko ja będę
mógł kłaść się z Tobą do snu

99

Zakochałam się.
Przecież to uczucie
takie piękne jest.
Ciągle widzę Go
przed swoimi oczami.
Zasnąć nie mogę
owładnięta marzeniami.
Tylko on w mej głowie jest.
Tak wiele czekałam na jakiś gest. Teraz wiem,że kocham
i kochaną chce być.
Bo bez miłości nie potrafię żyć. Pięknieje mi świat
umilając młodzieńczych lat.
Moje serduszko
bardzo mocno bije.
Właśnie dla Niego czuję,
że żyję.
Choć mam dopiero 16 lat.
Wiele przykrości
dostarczył mi świat.
Kiedy mówię„Kocham” –
jest to szczerze.
Bo Ja naprawdę w miłość wierzę. Pierwszy pocałunek z Nim
to cudowne doznanie.
Które na zawsze w
moim serduszku zostanie. „Słoneczko Moje” jest
bardzo delikatne i czułe.
Przy Nim odchodzą
wszystkie moje bóle!

98

Bo chcę Ci powiedzieć skrycie
Że Cię Kocham ponad życie
Bo w moim sercu tylko Ty
A miłości potęga w słowie My
I co noc po kątach
pokoju się snuję
Bo bardzo mi Ciebie
kochanie bardzo brakuje

piątek, 18 lipca 2014

97

Gdybym wiedziała
że widzę Ciebie ostatni raz
to ja bym wtedy tak nie płakała
bo tylko ostatni straciłam czas. Gdybym wiedziała
że moje oczy już więcej
Cię nie zobaczą
to może bym w końcu
Ci powiedziała
dlaczego te oczy tak płaczą. Gdybym wiedziała
że moje usta ostatni raz
Twych dotykają
to tak spokojnie bym nie siedziała, myśląc, że jeszcze się kiedyś spotkają.
Gdybym wiedziała
jak mocno skrzywdzę
tym również siebie
to wtedy nigdy bym nie napisała, tych przeklętych słów do Ciebie. Gdybym wiedziała…
Lecz nie wiedziałam
bo przecież nikt nie wie tego,
że w jakiejś zwyczajnej chwili
robi coś ostatniego…

Opowiadanie 4

Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, patrzyłabym na ciebie, jak zasypiasz. Okryłabym cię lepiej kołdrą, podziękowałabym Panu za twoje cenne życie. Patrzyłabym trochę, jak śpisz. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, towarzyszyłabym ci aż do drzwi, gdy wychodzisz, pocałowałabym cię, uściskałabym cię i poprosiłabym, byś wrócił, abym jeszcze raz mogła cię pocałować. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, słuchałabym twego głosu, zgasiłabym telewizor, odłożyłabym gazetę i poświęciłabym tobie całą uwagę. Zapamiętałabym dźwięk twego głosu i światło twoich oczu. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, słuchałabym twego śpiewu, śpiewałabym razem z tobą i poprosiłabym cię, byś zaśpiewał jeszcze raz. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz jestem z tobą, nadawałabym wielką wartość tej chwili. Nie martwiłabym się o talerze, o podwórze, nawet o rachunki. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, pragnęłabym być z tobą na zawsze. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz jesteśmy razem, chciałabym widzieć cię szczęśliwym. Ugotowałabym ci twoje ulubione potrawy, zagrałabym z tobą w twoją ulubioną grę. Wzięłabym jeden dzień wolnego, aby być z tobą. Nie dbałabym tak bardzo o uporządkowanie zabawek i pościelenie łóżek. Przypomniałabym ci, jak bardzo jesteś ważny dla mnie. Powiedziałabym ci, jak bardzo pragnę, byś poszedł do Raju. Powiedziałabym ci, byś był silny. Powiedziałabym, że cię kocham i śmiejąc się, dzielilibyśmy się naszymi ulubionymi wspomnieniami. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, czytałabym razem z tobą Pismo św. I pomodlilibyśmy się razem do Boga. Podziękowałabym Panu za to, że się spotkaliśmy i że opiekowałeś się nami w sposób tak wspaniały. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz jesteśmy razem, płakałabym , gdyż chciałabym spędzić więcej czasu z tobą. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz… Zupełnie nie wiem, kiedy nadejdzie ten ostatni raz. To może być ostatni raz, gdy jesteśmy razem.

niedziela, 13 lipca 2014

Krótkie wierszyki o wszystkim

Nie wiedziales czym jest milosc, Krzyczałam - Przestań! - a nie przestałeś nie dostrzegles we mnie jej... Krzyczałam - Nie rób tego! - a zrobiłeś Ja tak bardzo kocham Ciebie, Krzyczałam - Zostań!- a nie zostałałeś a Ty mnie niestety nie! ciągle milczałam - a ty posłuchałeś Szanuj miłość i czas. Bo miłość kwitnie tylko raz. A potem w sen się obraca I już nigdy nie wraca Słonko ma bardzo piękne zwyczaje, mówi dzień dobry jak rano wstaje - a ja Ci mówię dzień dobry złotko, ściskam cieplutko, całuję słodko! Nie koszmary paskudne, a same sny cudne, nie żadne horrory, ani inne takie twory, słodkie i miłe niech Twe sny będą i raz na zawsze koszmary przepędzą Dziękuje że dla mnie bije Twoje serce. Dziękuje że jesteś wtedy gdy mi to potrzebne. Dziękuje że świat jest lepszy gdy jesteś blisko...

98

Objął ją czule Przycisnął do piersi Wnet oddech stawał się coraz głębszy Serce zaczęło bić nie spokojnie, Dreszcz objął ciało pływając swobodnie W oczach znienacka żar się pojawił, Uczucie rozkoszy natychmiast rozpalił I tak oboje pływali w objęciach On był zdumiony Ona wniebowzięta.... Wnet zaczął jej usta namiętnie całować Pieścić rozkosznie, po szyi wędrować Ziemia zadrżała.tuż, tuż pod nimi A on ją mocno wciąż pieścił Ciało jej delikatnie calutkie całował Szeptał do ucha: Chcę dotrzeć miła Tam dokąd żaden zmysł nie sięga, Gdzie wrażliwość Twoja skrzętnie ukryta Niczym na wieki zamknięta księga...

97

Dziś liczy się dla mnie jedno byś do mnie wrócił przytulił mnie i powiedział że mnie kochasz ale jak mam tego dokonać? Jedynym wyjściem jest śmierć jednak nie potrafię tego zrobić Dlaczego? nie wiem naprawdę tego pragnę chcę być przy nim ale coś mnie tu trzyma Ale co? może to, że jeszcze komuś na mnie zależy może dlatego, że jeszcze potrafię kochać może dlatego, że to nie jest najlepsze rozwiązanie może dlatego, że ktoś przeżyje to co ja

niedziela, 22 czerwca 2014

96

Kocham Cię
Wierzysz Mi?
Jak to mam powiedzieć Ci?
Czy wiesz?Czy rozumiesz?
Czy w ogóle Kochać umiesz?
Może umiesz!Może nie!
Ale Mi bez Ciebie źle!
Ciągle myślę!Ciągle marzę!
Może kiedyś się odważę?
Może kiedyś powiem Tobie,
że bez Ciebie żyć nie mogę!
Tak nie mogę żyć naprawdę!
Może kiedyś na to wpadnę?
Jak mam wyznać Miłość Swą,
By nie była zwykłą grą?

wtorek, 17 czerwca 2014

95

Mija kolejna minuta nocy
Już dawno jest po północy Powinnam już dawno spać
Rano znów muszę wstać
Nie usnę Nie mogę
Wciąż myślę o Tobie
Aż sama zaszkodzę sobie
Myśląc tak bez przerwy
Oszaleję do reszty
Z tęsknoty przestanę - jeść, pić Przestanę normalnie żyć
Nie wiem ile wytrzymam tak Dzień lub dwa
Aż dasz mi jakiś znak
Że kochasz, pamiętasz,
na mnie zaczekasz
Zaczekasz, aż przyjdzie czas
i będziemy już razem
na wieczny czas

94

Nie mogę napisać
choć bardzo pragnę
nie mogę zadzwonić
choć bardzo pragnę
Lecz chcę być z Tobą
tego właśnie pragnę.
Chcę Cię kochać i być
z Tobą do końca
tak bardzo tego pragnę
że gubię uczucia stale

93

Chce ci napisać
co u mnie słychać
że tak mi ciężko
bez Ciebie oddychać.
Samotne noce i dni
takie szare
co bym nie robiła
o Tobie myślę stale.
Nie mogę spać
nie mogę jeść
w krainie wspomnień
zamykam się i wciąż Cię
widzę jakbyś Tu był
chodź ty daleko
beze mnie śpisz

poniedziałek, 16 czerwca 2014

92

Księżyc ziewa,
gwiazdka mruga,
idzie nocka bardzo długa,
ale zanim zamkniesz oczy
smsek Cię zaskoczy.

Na dobranoc dla Koteczka 
ciepły kocyk, poduszeczka...
Niech Ci przyśni się Misiaczek,  który daje Ci buziaczek!

Gdy się wtulisz w poduszeczkę pomyśl o mnie choć troszeczkę!  Ciemną nocą na paluszkach wkradnę się do Twego łóżka!  Pocałunkiem Cię obudzę i zostanę  tam na dłużej!

Kiedy światła już pogasną
Kiedy w wokół ludzie zasną
Wtedy przyjdę Cię przytulę,
ciepłą kołdrą Cię otulę
Oraz w Twym najsłodszym śnie szepnę słowa KOCHAM CIĘ.

Chcesz?
To przyjdę na paluszkach
Szepnę "jestem" Ci do uszka,  Potem wejdę pod Twój kocyk,  Będziesz tęsknił każdej nocy!

sobota, 14 czerwca 2014

91

Ja Cię nigdy nie zapomnę,
Chociaż będę o 100 mil,
Ja Cię kocham, kochać będę,
Do ostatnich życia chwil.
Ja się kocham w Tobie,
Twój wdzięk mnie zniewolił,
Gdy będziesz oporna,
To porwę Cię wbrew woli.

90

Wczoraj już minęło
Więc nie próbuj go zmienić
Nie wiesz co niesie jutro
Naucz się je cenić
Ale najlepsze jest dzisiaj
Nie daj go sobie
na inne wymienić

89

Mamy tylko siebie
reszta nie istnieje
Lecz gdy kończy się natchnienie
zostaje tylko wspomnienie

Ten przystanek
Ta tęsknota
Rozpierdala
Od środka

88

Leżysz już w grobie
Nadeszła ta chwila
Nad Twoja duszą
Płacze dziecina
Trafisz na łąki
Gdzie będziesz leżała
Wśród barwnych liści
Zobaczysz Pana
Za jakiś czas
Ujrzysz też nas
Lecz jeszcze nie nadszedł
tej chwili blask
Póki co
Żegnamy anioła
Który opuszcza
te ziemskie wrota
I zanim otworzy
piękne swe oczy
Ujrzy gromadę aniołów Bożych
Wtedy zrozumie
Że ziemskie życie
Liczyło się tyle
co płatek w zimie
Może zateskni
za tymi chwilami
Ale póki co
Nie ma jej z nami

87

Mówiłam,że chcę żyć bez Ciebie -Nie chciałam
Mówiłam że Cię nie kocham -Kochałam
Mówiłam że dam sobie radę -
Nie dałam
Mówiłam że zapomnę -Kłamałam

86

Moje serce złamane
Bo prze Ciebie było Kochane Teraz zostawiłeś je 
W samotności
I nie mam co marzyć
O prawdziwej miłości
Już teraz smutna
Zostanę na wieki
Aż zamknę na zawsze
Me zapłakane powieki 

Chciałabym o Tobie zapomnieć, Chociaż nigdy NAS nie było,
Ale jak mam wymazać z pamięci To wszystko co z
Tobą związane było?  

85

Miłość taka mała
która bardzo zabolała
Serduszko takie małe
już nigdy nie dotykane
Ona taka piękna
nigdy złem nie dotknięta
Ja pierwsza ale nigdy nie najlepsza.

84

Za moje serce złamane
za moją miłość wzgardzoną
Chce podarować Ci kwiatek maleńką róże czerwoną
Być może złamiesz tą róże
jak złamałeś mi serce
Lecz serce było bezbronne
a różą poranisz swe ręce.

83

Zapomnij, zapomnij
Że kiedyś istniałam
Że byłam
Że jestem
Że kiedyś kochałam.
Zapomnij,że myślałeś,
Że kiedyś mnie znałeś!
A z resztą nie musisz
Ty już zapomniałeś!

82

Wierzyłam Twoim słowom
lecz one uleciały.
Wierzyłam Twoim ustom
lecz one skłamały.
Wierzyłam Twemu sercu
lecz ono rytm zmieniło.
I w co mam teraz wierzyć!
W prawdę
której w ogóle nie było?

81

Kiedy me serce
przestanie juz bić
Gdy moja dusza
przestanie o Tobie śnic 
Gdy moje ciało w
ciemnym grobie spocznie  Dopiero wtedy moja miłość zgaśnie nieprzytomnie.

80

Jesień minęła,
zima też minie,
lecz moja miłość
nigdy nie zginie
Zegar już północ
wolno wybija,
lecz moja miłość
ciągle nie mija
Świeca dogasa, czas wolno płynie A moja miłość trwa i nie ginie!

79

Tyle krzywd wyrządziłeś
Tyle złego zawiniłeś
Tyle razy mnie zraniłeś
Tyle kłamstw wymyśliłeś,
Że teraz gdy myślę o Tobie
Mimo wszystko coś
we mnie płonie
Bo choć tego nie chce
Kocham Cię całym moim sercem Każde denne
przeprosiny przyjmowałam Wszystkie błędy wybaczałam, Teraz wiem to na pewno
Ty nie chcesz być ze mną.

78

Mówią -
radosna z niej dziewczyna
Nie wiedzą -
że w sercu cierpienie skrywa Myślą -
że uśmiech sam za siebie mówi Nie podejrzewają -
że nocą po cichu łzy gubi

77

Tyle krzywd mi wyrządziłeś
Tyle łez pozostawiłeś
Wiele smutku, wiele łez Nieprzespanych nocy też
Czemu dalej Kocham Cię?
Czemu dalej jesteś w mym śnie? Czemu zostawiłeś mnie...?!

76

Byłeś cudownym
marzeniem i snem
Byłeś dla mnie
nocami i dniem
Właśnie... Byłeś!
I już Cię nie ma
Zostały mi tylko
miłe wspomnienia.
Lecz czym sobie zasłużyłam?
Czy kiedyś Cię
jakoś skrzywdziłam?
Zdradziłeś nasze uczucia!
Z zimną krwią mnie raniłeś,
I właśnie dlatego zostało "byłeś"!

75

Moje życie sens straciło
I w wspomnienia się rzuciło
Teraz marzyć pozostaje
Że przeminie to rozstanie
Jednak wierzyć nie potrafię Samobójstwem myśli trapię Ciebie i tak to nie rusza
Moja miłość Cię nie wzrusza

piątek, 13 czerwca 2014

74

Wiersze dla Ciebie pisałam Wiersze Ci dawałam
Wierszem ciało otulałam Wierszem serce rozgrzewałam Wierszem miłość Ci wyznałam
W wierszu Cię pieściłam
W wierszu z Tobą byłam
W wierszu całowałam,
W wierszu w obłoki
z Tobą poleciałam
Bądź moim kochaniem
Bądź moim wyznaniem
Bądź mi serca drżeniem
Bądź moim pragnieniem
Jesteś moim światem....
Jesteś więcej niż bratem...

73

Twoje usta na moich,
ślad zostawić chciały.
Poszły dalej,
namiętność im przypomniały.
Twoja dłoń cierpliwie
szukała mego ciała,
delikatnym muśnięciem
ogień rozpalała.
Twoje ciało,
choć o tym nie wiedziało,
o cudach rozkoszy
mi przypomniało.

czwartek, 15 maja 2014

72

Przepraszam cię,
że miałam kiedyś 18lat,
że tak mało znałam świat,
że wierzyłam w
chłopców bez skazy,
że kochałam się w nich tyle razy,  że płakałam, kiedy Ty
siedziałes z innymi dziewczynami.  Przepraszam Cię mój
chłopcze za moje serce
kochające ma 100 innych wad
i za glupie 18lat 

71

Powiem krótko, witaj wódko.

Zdrowie żon i kochanek!
By nigdy nie spotkały się razem.

Drogie kobiety pijemy
za zdrowie facetów,
którzy nas zdobyli,
kolesi którzy nas stracili,
debili którzy nas rzucili
i farciarzy którzy nas poznają!

Jeszcze po kropelce,
póki wódka jest w butelce!

Kto nie pije i nie łyka
- czysty obraz nieboszczyka!

Na zdrowie,
bo na rozum za późno.

Nie będziemy jeść,
Nie będziemy pić,
Nie będziemy tańcować,
Póki panna młoda,
Póki panna młoda
Nie zacznie całować!

Nie ma się co pieścić
- to się musi zmieścić!

Osoba godna Pije do dna.

Polak pije
Polak kocha
Jak nie pijesz to wynocha!

W górę szklanki koleżanki.

Za oziębłych,
żeby ich piwo rozgrzało.
Za skłóconych,
żeby pojednało.
Za zmęczonych,
żeby orzeźwiło.
Za smutnych,
żeby rozbawiło.
Za najedzonych,
by im się łatwiej trawiło.
I za nas wszystkich
tutaj zgromadzonych,
którym nic nie brakuje.

Wypijmy za mamy,
bo jak mamy to pijemy.

Wódka lepsza od chleba
Pytasz się czemu?
Bo gryźć nie trzeba.

Wódka grzeje,
wódka chłodzi,
wódka nigdy nie zaszkodzi.

Słonko świeci,
ptaszek kwili,
Może byśmy coś wypili?

środa, 7 maja 2014

Opowiadanie 2

Ja naprawdę żyję.
Dar życia otrzymałam.
O, braciszka z boku poznałam,
On też prawdziwie się raduje i świata oczekuje.
Dzięki Ci mamusiu i kochany Tatusiu.
Braciszku patrz, coś się stało,
jakieś światło się tu dostało,
jakieś narzędzie błyszczące.
Ała ! Jakieś kłujące.
Braciszku co oni Ci robią?
Dlaczego dziurę w
brzuszku Ci skrobią?!
Mamusiu!
Braciszka rozrywają,
rączki mu wyrywają !
Właśnie wykłuli mu oko i serduszko rozdarli głęboko.
Jestem krwią braciszka zbryzgana,
Mamusiu moja kochana.
Już nie ma nas dwoje -
zostałam sama,
jak ja się Mamusiu bałam.
Pocę się w kolorze krwi!
Mamusiu nie pozwól umrzeć mi.
MAMUSIU!
Ten potwór paluszki mi obcina!
Już jest kaleką Twoja dziecina.
Mamusiu, co ja takiego zrobiłam?
Ja tylko się życiem cieszyłam.
Mamusiu! Ja jestem miłością Boga do Ciebie,
On naprawdę chce mieć nas w niebie?
Jego miłość nigdy się nie kończy,
nawet po śmierci się sączy.
Ratunku Mamo!
On urwał mi już kolano.
Tatusiu!
Ja będę Twoim skarbeczkiem,
Będę Twoim aniołeczkiem,
ale pomóż mi
Niech nie wyrywa
drugiej rączki mi
Tatusiu, Mamusiu!
Ja mogę być głodna, nie potrzebuję pieniędzy!
Kochani ja mogę żyć w nędzy,
ale nie pozwólcie aby mnie zamordowali
i życie mi zabrali.
Mamusiu, ja jestem jeszcze mała,
Ja będę zawsze Cię kochała,
w Twojej starości będę promyczkiem słońca,
będę miłością Cię obdarzała do dni Twoich końca.
Mamusiu!
Czy ja umieram dlatego,
że Tatuś Cię dręczy?
Że Cię nie kocha i męczy?
Ja Cię tysiąc razy mocniej będę kochała,
Ja Twoja córunia mała.
Ja będę Ci buzi na dobranoc dawała,
Ja będę się z Tobą bawiła i śmiała.
Mamusiu kochana!
Nie pozwól żebym została zmasakrowana.
MAMUSIU!
On teraz szczypcami oczy mi rozdusi,
Nie będę widziała mojej Mamusi,
ale Ty mnie Mamusiu będziesz widziała.
Spójrz do śmietnika, tam będę leżała.
Mamusiu!
Dlaczego życie mi dałaś
i tak okrutnie je odebrałaś?
Mamusiu patrz!
Twoją córunię w krematorium spalili,
ale duszy jej nie zabili,
ja w Twoim umyśle będę żyła,
będę po nocach Ci się śniła
i będę po nocach do Ciebie wołała,
Ja Twoja Córunia mała.
Mamusiu, dlaczego zatykasz uszy?
Przecież nikt Cię nie ogłuszy.
To przecież ja, Twój skarbek kochany,
ten co miał brzuszek rozerwany.
Mamusiu, pamiętasz jak się bałam?
Jak o pomoc do Ciebie wołałam?
A pamiętasz mamusiu oczy tego lekarza?
Co śmiercią dzieci obdarza?
Kto mu dał prawo,
by zabił Twoja dziecinę?
Twoją niewinną kruszynę,
Mamo, czy ta powolnej śmierci porcja nazywa się ABORCJA?
Zapytaj rządzących o nazwiska,
poznaj tych ludzi z bliska;
sprawdź, czy oni
tez swoje dzieci zabijają,
czy tylko Ciebie w pogardzie moją?
MAMUSIU.
W naszym kraju mordercy chodzą na wolności,
a niewinnym łamie się kości.
Ustawy ludobójcze podejmują i
Tobą się wcale nie przejmują.
Mamusiu moja kochana,
dlaczego cierpisz i jesteś załamana?
To przecież ja, Twoja Córunia
Mamusiu moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła,
MAMUSIU!
W Twoim sumieniu,
będę ciągle żyła
i będę za Tobą bardzo tęskniła,

70

Mówiłeś że kochasz a nie kochałeś
Mówiłeś że tęsknisz a nie tęskniłeś
Tuliłeś, całowałeś
Więc powiedzdlaczego Oszukiwałeś

Miłość jest piękna
Czasem przyjemna
Lecz tylko wtedy
Gdy jest wzajemna

Moje serce płacze
I ty wiesz dlaczego
Ono pragnie być blisko
Serca twego

Patrz na te oczy
One nie kłamią
Gdy zaczęły kochać
To już nie przestaną

Kiedy o mnie słuch zagaśnie
Może gdzieś w przyszłości
Niech to zdjęcie pozostanie
Śladem naszej miłości

Miłość to ufność
Zakuta w kajdany
Kochasz a nie wiesz
Czy jesteś kochany

69

Wiersz autorstwa mojej cioci

Czasem trzeba ofiarować
komuś swe serce
By z daleka zobaczyć ile
jest w nim miłości
Czasem trzeba od kogoś odjechać
aby zrozumieć jak bardzo
się tęskni
Czasem trzeba odejść tylko po to
by móc powrócić
Czasem trzeba zapomnieć
by móc pamiętać od nowa
Przyjaźń to skarb płynący
pośród życia dróg krętych
Jest dla nas jak balsam kojący
w naszych marzeniach pragnieniach zaklętych
Życie jest po to aby żyć
Miłość aby kochać
Przyjaźń aby pamiętać

68

Nie rozumieli jej
Zamykała oczy
Na ustach pojawiał się
uśmiech dziewczynki
Jej bajka
Jej marzenia
Jej wspomnienia
Nic innego się nie liczyło
Nie chciała dorastać
Świat jednak nie miał
zamiaru zwolnić. Pędził.
Bała się przyszłości
Nie rozumieli jej
Zamknęła oczy
Została w swojej bajce

67

Napisany dla mnie 

Tylko Ciebie Kocham
Tylko z Tobą chce być
Tylko o Tobie śnić
Wszystko z Tobą dzielić
Tylko z Tobą się kochać
Ciągle być przy Tobie
Bo ja dam Ci to co dać mogę
Nigdy Ciebie nie zranie
uwierz mi kochanie
Krzywdy Ci nie zrobię
bo ja Kocham się w Tobie
Daj mi to co możesz dać
a weselszy będzie świat
Przy Tobie rozkwitać jak kwiat
Z Tobą dzieci mieć i
z Tobą się śmiać
Do końca życia
nie zrań mnie Kochanie
ja Tobie do łóżka będę
przynosił śniadanie
Tobą się zajmował i jak
róży kwiat pielęgnował

66

Jesteś moim Walentym
na zawsze jedynym
Bardzo kochanym
lecz dla mnie nieznanym

Tęskno i Smutno
Cicho i Ciemno
A wiesz dlaczego
Bo nie jesteś ze Mną

To małe, czerwone
serduszko, niech powie
Ci na uszko
Kto Cię pokochał prawdziwie

Pragnę Cię kochać szczerze
I być tobie oddany
Chcieć Twoje serce
mieć przy sobie
I być przez Ciebie kochanym

Na górze róże
Na dole bzy
A my się kochamy
Jak dwa wściekłe psy

czwartek, 1 maja 2014

Opowiadanie 1

Można powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia.Wszędzie łazili razem
Ludzie mówili:
„Patrzecie jacy zakochani!”
Ta miłość była
Jak spełniony sen
Jak W bajce!
Niestety życie to nie bajka
I nie wszystko układa się tak, jabyśmy tego pragneli.
Szybko się nią znudził
Porzucił jak zurzytą zabawkę.Najgorsze w tym wszyskim było to, że ona ciągle wierzyła
Wierzyła, że on jeszcze do niej wróci, że to tylko głupi dowcip "Przeciesz on mnie kocha!
Kocha mnie do cholery!”-krzyczała łkając, coraz bardziej wątpiąc w swoje słowa
Dopiero wtedy, gdy pewnego
dnia zobaczyła go z inną, zrozumiała
Dotarło do niej że to koniec.
A wtedy PŁAKAŁA.
Ciągle płakała
Wiele minut,
Wiele godzin,
Wiele dni
Łzy skapywały jej strumieniami
po policzkach
Pisała do niego, dzwoniła
Nie odpowiadał.
Rozsądek mówił jej, żeby zachowała jeszcze ksztę godności, żeby dała sobie z nim spokoj i odeszła z podniesioną głową.
Ale ona nie potrafiła.
Tak bardzo go kochała
Nie odpoiwadał na jej wiadomości, więc postanowiła pójść do niego do domu.
Gdy otworzyła drzwi, zaczeła go błągać, prosić żeby wrócił
Mówił, żeby dała sobie spokój,
że już go nie kręci
Dziewczyna poczuła, jak na rzęsie kręci jej się łza.
„Co mam zrobić żebyś do mnie wrócił, no co?! Mam uklęknąć?-wołała.
Gdy chłopak zatrzasnął za nią drzwi, padła na kolana waląc w nie i łkając.
Wróciła do domu.
Co innego mogła zrobić?
Pobiegła do łazienki, zamykając za sobą drzwi.
Sięgneła do półki z lekarstwami Ładowała do siebie co się dało, nie patrząc na nazwę leku
Po godzinie jej tata chciał dostać się do zamknietej na cztery spusty łazienki. W końcu udało się
Zastał córkę na ziemi z niewyczówalnym pulsem.
W szpitalu:
"Wiedzą państwo, jaki mógł być tego powód? -zapytał doświadczony lekarz.
Nie, nie mamy pojęcia! -płacząc powiedziała matka.
Dziewczyna leży już jeden dzień w szpitalu, żałując że jej się nie udało
W pewnym momęcie drzwi gwałtownie się otwierają i pojawia sie w nich jej były chłopak
"To przeze mnie, wiem.Przepraszam, jaki ja byłem głupi-dopiero teraz patrząc na jej bladą twarzyczkę i te piękne czerowne usta, zrozumiał coś
-Nic nie mów, proszę
Wszystko będzie dobrze".
Przez trzy dni i noce
siedział przy jej łóżku.
"Dwie minuty, i nie było
by jej przy nas-powtarzał lekarz.Czwartego dnia, gdy dziewczyna miała już wychodzić,
wymknął się i zostawił na stoliku list.
Rankiem odczytała go.
Wiesz-pisał-W liście jest mi to powiedzieć łatwiej.Dlatego nie poczekam na Twój powrót do domu, chcę, byś była z rodziną a nie z takim draniem jak ja
Wiem że słowo PRZEPRASZAM teraz niczego nie zmieni, a mimo to Przepraszam Cię najmocniej, jak potrafię
Nie liczyłem się z Twoimi uczuciami.
Zachowałem się jak zwykły cham
Wiem Wybacz mi, proszę.Przyrzekłem, że co tylko potrafię, żeby to naprawić.
Wiem że po tym wszystkim że po tym wszystkim mnie znienawidziłaś.
Miałaś prawo.
Jestem zwykłym,
nic nieznaczącym dupkiem!
Zwykła ze mnie świnia.
Lecz pod jednym względem sie zmieniłem
To wydarzenie coś mnie zmieniło.Dorosłem wreszcie do tego, by Ci powiedzieć, i mimo tego, że teraz pewnie masz mnie za nic, będę krzyczeć całemu światu,że zrozumiałem że się zakochałem.Dziewczyna nie mogła czytać dalej Łzy spływały jej po policzkach, jednak nadal patrzyła na zgrabne litery
Miał piekny charakter pisma."KOCHAM CIĘ, rozumiesz?!
Wiem Zrozumiałem to za późno.Jeżeli jeszcze kiedykolwiek chcesz mnie zobaczyć, powiedz a ja zjawię się.
Dziewczyna wiedziała że to głupie, mimo to
Wypowiedziała jego imię.
Wtedy wszedł do sali.
Czekał za drzwiami
Chciał ujrzeć ją ostatni raz.
Nachylił się nad jej łóżkiem.„Wiem, że masz mnie za kompletnego debila, ale to co napisałem, to prawda i -nie dane mu było dokończyć.
Dziewczyna zamkneła jego usta gorącym pocałunkiem.
Mimo tego że tak bardzo ją zranił, tak strasznie skrzywdził
Nadal go kochała.
Chłopak nie mógł w to uwierzyć
Wybaczyła mu.
Dopiero teraz zrozumiał, że spotkał na swojej drodze prawdziwego anioła.
Rozpłakał sie jak małe dziecko i powiedział:„Kochanie Już nigdy Cię nie zostawię!”