Ona Była szarą myszką,
ciągle nie wierzyła
że on na prawde ją kocha
On Najpopularniejszy chłopak
w szkole,mógł mieć każdą,
a wybrał właśnie ją
Oni Razem tworzyli idealną
parę jak z bajki
Byli bardzo szczęśliwi wydawało się że nic nie może popsuć
ich szczęścia
Ale pewnego dnia ona
chciała się dowiedzieć czy
na prawde ją kocha,
poszła więc do niego
Ona:Lubisz mnie?
On: Nie
Ona:Myślisz że jestem ładna?
On:Nie
Ona:Jestem w twoim sercu?
On:Nie
Ona:Gdybym odeszła tęskniłbyś?? On:Nie
Chciał powiedzieć jej coś jeszcze ale ona nie słuchała,wybiegła z płaczem z jego domu
Oczy miała tak zapłakane
że nie zauważyła
nadjeżdżającej ciężarówki
Nie miała szans
zginęła na miejscu
Nikt nie podejrzewał
że zakończy swoje życie
na tej ziemi w taki sposób
Dwa dni potem
odbył się pogrzeb
Po pogrzebie wszyscy się rozeszli został tylko ON
Uklęknął i zaczął mówić szeptem: Na początku
chciałbym Cię przeprosić Skarbie bo to moja wina
A teraz powiedzieć to czego
nie zdążyłem powiedzieć
podczas naszej ostatniej rozmowy
Nie lubie cie tylko KOCHAM
Dla mnie nie jesteś ładna
tylko PIĘKNA
Nie jesteś w moim sercu bo JESTES MOIM SERCEM
Nie tęsknił bym za tobą
tylko UMARŁ bo nie można przecież żyć bez serca.
Wyjął kartkę a następnie
napisał na niej kilka slow,
po czy schował ja z powrotem
do kieszeni
Tym czasem jego rodzice
czekali w domu
Ale wciaz nie wracał
jego matka postanowiła
pojechać na cmentarz
sprawdzić czy nadal czuwa
przy gronie ukochanej
Był,czuwał,jego matka
podeszła i powiedziała:
Kochanie wracajmy do domu
nie ma sensu tu dłużej siedzieć, wracajmy już do domu Odpowiadała jej tylko cisza
Proszę Cie chodźmy,
jesli zechcesz to
przyjedziemy tu jutro
Prosiła syna matka,
ale i tym razem nikt
jej nie odpowiedział
Chwyciła go za rękę był zziębnięty, a było ciemno więc nie
mogła zobaczyć jego twarzy
To,że marzniesz tutaj
nie wróci jej życia
I tym razem nie usłyszała odpowiedzi,odruchowo
sprawdziła puls
był niemalże niewyczuwalny Zadzwoniła po karetkę
Przyjechała po 10 minutach
Kiedy położono go na noszach
z kieszeni wypadła mu kartka
na której pisało:
kochałem ją,była dla mnie najpiękniejsza,była moim sercem a przecież nie można
żyć bez serca
Matka przeczytała kartkę
chwilę później
Lekarz stwierdził zgon
Przyczyna: Brak serca
sobota, 25 października 2014
Opowiadanie5
wtorek, 21 października 2014
110
Ufałam Ci.
Myślałam,że Ci na mnie zależy. Nie jak na swojej dziewczynie,
nie o tym mówię.
Sądziłam,że jesteś
moim przyjacielem.
A wtedy tak po prostu zniknąłeś. Nie rozumiałam co się stało. Czułam taką bliskość,a zaraz potem gdzieś przepadłeś. Sprawiłeś,że w Ciebie uwierzyłam, a zaraz potem się zawiodłam.
Czy tak to już z Tobą jest?
Czy pozwalasz innym zbliżyć
się do siebie,aby później
sprawić im zawód?
109
Wyszedł z domu.
Nie kłopotał sobie głowy z zamknięciem drzwi na klucz. Wszystko co miał najcenniejsze stracił kilka miesięcy temu.
Kiedy trzymał ją
za rękę w karetce
Kiedy sekundy niczym wieczność dłużyły się niemiłosiernie.
Kiedy lekarz oznajmił mu,
że ona nie żyje.
Cała jego radość życia
niczym balonik pofrunęła
wraz z nią do nieba.
Wsiadł do samochodu.
I jak co wieczór przecina
mokre od łez ulice.Tęskni. Każdego dnia,kiedy musi
wstać rano do pracy.
Każdej godziny
kiedy telefon milczy
jak zaklęty,bez żadnej
wiadomości od niej.
Każdej minuty,kiedy
brakuje żywych wspomnień
jej wczorajszego uśmiechu.
Każdej sekundy,kiedy
jego myśli wypełnia ból
po jej stracie.
Tak bardzo ją kochał
108
Podnieśmy szklanki w górę wypijmy za
nieodwzajemnioną miłość,
za zranione uczucia,
za każdego frajera,
za niespełnione marzenia,
za chore ambicje,
za wylane łzy,
za nieprzespane noce,
za każdy rozmazany tusz,
za wszystkie bezsensowne
godziny czekania.
Wypijmy za to i pokażmy,
że mimo wszystko dałyśmy radę.
poniedziałek, 20 października 2014
107
Starałam się,chciałam
być tą "idealną" dziewczyną.Wszystko było w porządku,przynajmniej tak mi się wydawało,a wręcz świetnie,nie kłóciliśmy się, nie sprzeczaliśmy się,zawsze zgadzaliśmy się we wszystkim. Pewnego dnia,poszłam do szkoły jak gdyby,niby nic.
Dostałam kilka jedynek,no trudno, poprawie sobie je.
Przyszedł po mnie jak zawsze, każdego dnia,odprowadzał do domu i całował oraz mocno przytulał na powitanie i pożegnanie.Ale tym razem, chciał się przejść do parku,chciał
porozmawiać,coś czułam,
że to nie będzie coś miłego,
ale nie przejmowałam się tym.
Bo wierzyłam,
że mnie bardzo kocha...
Wziął mnie za rękę, objął ją obiema dłońmi, spojrzał mi prosto w oczy i powiedział;
-Wiesz, że Cię cholernie, bardzo kocham, prawda?
Rzekł śmiertelnie poważnie,aż się przeraziłam.
-Tak wiem, chyba... - odchrząknęłam zgodnie z prawdą.
-Jak to? - zapytał oburzony.
-Dawno mi tego nie mówiłeś...
-Przepraszam...A więc, nie możemy być dłużej razem...
-Jak to? Masz kogoś?
-Nie, przecież Ci mówiłem, że Cię kocham, cholernie. Dla twojego dobra się rozstańmy.
Nic już nie wydusiłam z siebie, czułam jak łzy spływają mi po policzku.
On Przytulił mnie mocno i rzekł;
"- Bardzo Cię Kocham, Pamiętaj o tym... I jesteś, tylko Moja, ale dla twojego dobra nie możemy już być razem... Przepraszam."
Po chwili jeszcze mocniej mnie przytulił, pocałował w nos i odszedł
Załamałam się psychicznie
i fizycznie
Każdy próbowała mi pomóc, pocieszyć, ale nie umieli, nawet rodzice wysłali mnie do psychologa, ale i to też nic nie pomogło, przyjmuje leki na uspokojenie, ale i też one nic nie pomagają. Wyglądałam jak śmierć, byłam strasznie blada, nie miałam ochoty nic jeść, pić... Nie spałam po nocach, tylko ciągle płakałam, oczy miałam całe już zakrwawione od płaczu... Nie chodziłam do szkoły, nie dałam rady... Miałam zwolnienie lekarskie, nie byłam w stanie iść do szkoły... Pewnego dnia przyszedł list... Nie chciałam go, ale mama powiedziała, że to od niego więc od razu go otworzyłam i zaczęłam czytać. Pisał w nim jak bardzo mnie kocha i jak ważna dla niego jestem, piękne... I zaczęłam się zastanawiać,a więc dlaczego zerwał? I dostałam odpowiedź na to pytanie... Okazało się, że był ciężko chory, miał nie uleczalnego guza mózgu.. Wiedział, że będę cierpieć i miał racje cierpiałam milion razy bardziej, już bym wolała a by znalazł sobie inną... Po tygodniu popełniłam samobójstwo, z tęsknoty za nim... Nie mogła przeżyć bez niego, bez miłości mojego życia....
poniedziałek, 22 września 2014
106
Chciałabym widzieć jak wyglądasz, gdy wypuszczasz
dym z papierosa
Jakie masz ostatnie spojrzenie, zanim zamkniesz
oczy by śnić
Jak wygląda Twoja szyja
gdy odchylasz głowę by spojrzeć ile gwiazd ktoś przypiął do nieba
W jaki sposób będziesz
na mnie patrzył
gdy słów mi zabraknie
i moja bezradność wyciszy serce Chciałabym widzieć - Ciebie
by przestać się bać.
sobota, 20 września 2014
104+105
Boli nas kiedy kogoś
kochamy i wiemy
Że ta miłość jest
nie odwzajemniona
Jeszcze wiekszym ciosem
jest kiedy osoba
przez nas kochana
Darzy miłością
kogoś innego
Gdy Cię widzę
To szlocham
Bo najmocniej
Na świecie Cię kocham
wtorek, 12 sierpnia 2014
102
Bywają w życiu chwile, które w pamięci zostają i choć czas szybko mija, one nie przemijają. Są też osoby, które raz poznane, zostają w życiu niezapomniane!
Czy mój kotek dobrze spał? Czy sny słodkie o mnie miał? Ja o Tobie dzisiaj śniłem, że całą noc z Tobą spędziłem.
Dziś mojej babci życzenia złożę, w wiązankę kwiatów serduszko włożę i wiem, że bardzo będzie się cieszyć, kiedy zobaczy, że do niej śpieszę. Moja babunia najlepsza w świecie, wszystkim wam powiem, bo wy nie wiecie. Ja babcię kocham, ściskam za szyję, niech będzie zdrowa i sto lat żyje!
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
103
oczy zielone życie szalone
oczy niebieskie życie królewskie oczy brązowe życie bombowe
oczy szare życie małe
oczy piwne życie dziwne
oczy kocie życie w złocie
oczy czarne życie marne
oczy czerwone życie zwalone
niedziela, 3 sierpnia 2014
101
Mamo... ja umieram.
Czuję, że koniec jest blisko. Jestem tak strasznie słaby. Przepraszam cię za wszystko. Przepraszam za każdą łzę, przepraszam za chwile zwątpienia, za codzienne kłótnie z Bogiem:
"Czemu wlaśnie mnie zabierasz? ". Mamo, tak bardzo mnie śmieszą ludzie i ich problemy...
Przecież gdybym mógl,
chętnie bym się zamienił
Mamo, nie płacz za mną.
Ja będę czekał na ciebie.
Zostanę twoim aniołkiem.
Kiedyś spotkamy się w niebie. Wyciągnę do ciebie rączkę
ubrany w białą szatę
i nic nas już nie rozdzieli.
Na zawsze będziemy razem... Mamusiu, ktoś mi powiedział, napewno chciał mnie pocieszyć,
że Pan Bóg tak mocno mnie kocha, że nie chce się mną z nikim dzielić. Mamusiu, tak bardzo mnie boli.
Ja prawie nie mogę oddychać.
Nie mogę się poruszyć,
każde słowo zabija...
Mamusiu ja będę
w twoim serduszku.
Będę patrzyl z góry na świat. Powiedz, czy to sprawiedliwe?
Ja mam dopiero pięć lat...
wtorek, 29 lipca 2014
Opowiadanie 3
Była to bardzo
wspaniała dziewczyna
Często on jej powtarzał:
Ty moja jedyna
Bała się najgorszego,
że kiedyś ją porzuci
Nie będzie chciał jej znać
ich czas nigdy nie wróci
Wiedziała, że wtedy
życia by nie miała
Nie dałaby rady
Za mocno kochała
Po jakimś czasie
nie tak samo było
Zero jego wyznań
Coś się w nim zmieniło
Coraz rzadziej się z nią spotykał Gdy mówił: Kocham
wzroku jej unikał
Czuła jakby była z obcą osobą Czegoś się bała, nie była sobą Przytuliła go mocno
Mówiła:Kochanie
Nie sadziła,że dziś
nastąpi ich pożegnanie
Zaczął mówić coś:
Wiesz, mam Cię dość
Ona milczała,tylko łza cichutko
Po jej policzku spływała
Mówił, że pokochał inną
Nie wiedział, że dziewczynie Właśnie wbijał nóż w serce Siedziała sama myśląc
o tym co się stało
Nie mogła uwierzyć
Tak ją to zabolało
Do domu wracać nie chciała
Poszła na skarpę
miejsce które tak bardzo lubiała Miejsce Gdzie wszystkie swe smutki i żale wylewała
Myślała czy teraz
jest z tą dziewczyną
Czy do niej też mówi:
jesteś tą jedyną
Zranił tak bardzo jej małe serce Przyrzekła,że nie da
się zranić nikomu więcej Następnego dnia jego ujrzała Uśmiechniętego z nią idącego i nagle się zaśmiała
Wszystkie wspomnienia
szybko wracały
I znowu do oczu
jej łezki napływały
Poszła do domu
Sięgnęła do szafki z lekarstwami Wzięła wszystkie tabletki
I uciekła trzaskając drzwiami Chciała umrzeć w miejscu
Gdzie kiedyś z nim była
Poszła na skarpę i
własnym oczom nie wierzyła Słyszała jego piękne wyznania Płakała i była już bliska skonania Mówił:Jej naprawdę
nigdy nie kochałem
To na Ciebie jedyną
całe życie czekałem
Tak ją te słowo mocno zabolało Upadła na ziemię,
nie wiedząc co się stało
Wyrzucała sobie swoją naiwność Wierzyła gdy mówił:
To musi być miłość
Otworzyła oczy i zobaczyła ją Patrzyła na nią i pomyślała
Że to ta sama dziewczyna
Która jej ukochanego odebrała Zerwała się nagle i
biegła przed siebie
Krzyczała: nienawidzę Cię!
Nie wybaczę Ci tego!
Zabrałaś mi wszystko
Mojego kochanego!
Więcej powiedzieć nie zdołała Wyjęła tabletki
I jedna za drugą łykała
Krzyknęła tylko:
Boże wiesz jakie jest
moje marzenie
posiedzę, poczekam
na jego spełnienie
Poczuła się senna
Co chwilę upadała
Zobaczyła tego,
któremu cała się oddała
Próbował wziąć ją na ręce
Mówiła: nie dotykaj
mnie nigdy więcej!
Oczy jej się zamykały
Tylko usta te
same słowa powtarzały
Nigdy mnie nie kochałeś
Zbędne nadzieje mi dawałeś
I coraz ciszej i wolniej mówiła
Bo swoje ziemskie
życie właśnie kończyła
Patrząc na niego powiedziała:
Nie zapomnij mnie
I tak kocham Cię
Mimo że mnie skrzywdziłeś i
życie moje w piekło zmieniłeś
I on zapłakał nagle
Słysząc jej wyznanie
Odchodziła powoli
nie wiedząc co się stanie
Czekała na chwilę
W której jej serce bić przestanie On chodził niespokojny, wyrzucając z siebie
Że to przez niego ona chce
być teraz w niebie
Opadło jej ciało
serce bić przestało
On gdy to ujrzał rozpędził się i skacząc ze skarpy zawołał:
Kocham Cię!
Z Jej ciała łza poleciała :'(
środa, 23 lipca 2014
100
Grzeczne dziewczynki
już poszły spać
a Ty łobuziaro
znów nie chcesz się kłaść,
więc zaraz pomogę utulić Cię,
bo widzę,iż sama nie położysz się. Lecz gdy już położysz
swa główkę na podusi,
gdy ciepła kołdra okryje Cię
to szybko zanurzysz się
w bajecznym śnie,
gdzie przygód tysiące
i bohaterów stu,
lecz tylko ja będę
mógł kłaść się z Tobą do snu
99
Zakochałam się.
Przecież to uczucie
takie piękne jest.
Ciągle widzę Go
przed swoimi oczami.
Zasnąć nie mogę
owładnięta marzeniami.
Tylko on w mej głowie jest.
Tak wiele czekałam na jakiś gest. Teraz wiem,że kocham
i kochaną chce być.
Bo bez miłości nie potrafię żyć. Pięknieje mi świat
umilając młodzieńczych lat.
Moje serduszko
bardzo mocno bije.
Właśnie dla Niego czuję,
że żyję.
Choć mam dopiero 16 lat.
Wiele przykrości
dostarczył mi świat.
Kiedy mówię„Kocham” –
jest to szczerze.
Bo Ja naprawdę w miłość wierzę. Pierwszy pocałunek z Nim
to cudowne doznanie.
Które na zawsze w
moim serduszku zostanie. „Słoneczko Moje” jest
bardzo delikatne i czułe.
Przy Nim odchodzą
wszystkie moje bóle!
98
Bo chcę Ci powiedzieć skrycie
Że Cię Kocham ponad życie
Bo w moim sercu tylko Ty
A miłości potęga w słowie My
I co noc po kątach
pokoju się snuję
Bo bardzo mi Ciebie
kochanie bardzo brakuje
piątek, 18 lipca 2014
97
Gdybym wiedziała
że widzę Ciebie ostatni raz
to ja bym wtedy tak nie płakała
bo tylko ostatni straciłam czas. Gdybym wiedziała
że moje oczy już więcej
Cię nie zobaczą
to może bym w końcu
Ci powiedziała
dlaczego te oczy tak płaczą. Gdybym wiedziała
że moje usta ostatni raz
Twych dotykają
to tak spokojnie bym nie siedziała, myśląc, że jeszcze się kiedyś spotkają.
Gdybym wiedziała
jak mocno skrzywdzę
tym również siebie
to wtedy nigdy bym nie napisała, tych przeklętych słów do Ciebie. Gdybym wiedziała…
Lecz nie wiedziałam
bo przecież nikt nie wie tego,
że w jakiejś zwyczajnej chwili
robi coś ostatniego…
Opowiadanie 4
Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, patrzyłabym na ciebie, jak zasypiasz. Okryłabym cię lepiej kołdrą, podziękowałabym Panu za twoje cenne życie. Patrzyłabym trochę, jak śpisz. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, towarzyszyłabym ci aż do drzwi, gdy wychodzisz, pocałowałabym cię, uściskałabym cię i poprosiłabym, byś wrócił, abym jeszcze raz mogła cię pocałować. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, słuchałabym twego głosu, zgasiłabym telewizor, odłożyłabym gazetę i poświęciłabym tobie całą uwagę. Zapamiętałabym dźwięk twego głosu i światło twoich oczu. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, słuchałabym twego śpiewu, śpiewałabym razem z tobą i poprosiłabym cię, byś zaśpiewał jeszcze raz. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz jestem z tobą, nadawałabym wielką wartość tej chwili. Nie martwiłabym się o talerze, o podwórze, nawet o rachunki. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, pragnęłabym być z tobą na zawsze. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz jesteśmy razem, chciałabym widzieć cię szczęśliwym. Ugotowałabym ci twoje ulubione potrawy, zagrałabym z tobą w twoją ulubioną grę. Wzięłabym jeden dzień wolnego, aby być z tobą. Nie dbałabym tak bardzo o uporządkowanie zabawek i pościelenie łóżek. Przypomniałabym ci, jak bardzo jesteś ważny dla mnie. Powiedziałabym ci, jak bardzo pragnę, byś poszedł do Raju. Powiedziałabym ci, byś był silny. Powiedziałabym, że cię kocham i śmiejąc się, dzielilibyśmy się naszymi ulubionymi wspomnieniami. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, czytałabym razem z tobą Pismo św. I pomodlilibyśmy się razem do Boga. Podziękowałabym Panu za to, że się spotkaliśmy i że opiekowałeś się nami w sposób tak wspaniały. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz jesteśmy razem, płakałabym , gdyż chciałabym spędzić więcej czasu z tobą. Gdybym wiedziała, że to ostatni raz… Zupełnie nie wiem, kiedy nadejdzie ten ostatni raz. To może być ostatni raz, gdy jesteśmy razem.
niedziela, 13 lipca 2014
Krótkie wierszyki o wszystkim
98
97
niedziela, 22 czerwca 2014
96
Kocham Cię
Wierzysz Mi?
Jak to mam powiedzieć Ci?
Czy wiesz?Czy rozumiesz?
Czy w ogóle Kochać umiesz?
Może umiesz!Może nie!
Ale Mi bez Ciebie źle!
Ciągle myślę!Ciągle marzę!
Może kiedyś się odważę?
Może kiedyś powiem Tobie,
że bez Ciebie żyć nie mogę!
Tak nie mogę żyć naprawdę!
Może kiedyś na to wpadnę?
Jak mam wyznać Miłość Swą,
By nie była zwykłą grą?
wtorek, 17 czerwca 2014
95
Mija kolejna minuta nocy
Już dawno jest po północy Powinnam już dawno spać
Rano znów muszę wstać
Nie usnę Nie mogę
Wciąż myślę o Tobie
Aż sama zaszkodzę sobie
Myśląc tak bez przerwy
Oszaleję do reszty
Z tęsknoty przestanę - jeść, pić Przestanę normalnie żyć
Nie wiem ile wytrzymam tak Dzień lub dwa
Aż dasz mi jakiś znak
Że kochasz, pamiętasz,
na mnie zaczekasz
Zaczekasz, aż przyjdzie czas
i będziemy już razem
na wieczny czas
94
Nie mogę napisać
choć bardzo pragnę
nie mogę zadzwonić
choć bardzo pragnę
Lecz chcę być z Tobą
tego właśnie pragnę.
Chcę Cię kochać i być
z Tobą do końca
tak bardzo tego pragnę
że gubię uczucia stale
93
Chce ci napisać
co u mnie słychać
że tak mi ciężko
bez Ciebie oddychać.
Samotne noce i dni
takie szare
co bym nie robiła
o Tobie myślę stale.
Nie mogę spać
nie mogę jeść
w krainie wspomnień
zamykam się i wciąż Cię
widzę jakbyś Tu był
chodź ty daleko
beze mnie śpisz
poniedziałek, 16 czerwca 2014
92
Księżyc ziewa,
gwiazdka mruga,
idzie nocka bardzo długa,
ale zanim zamkniesz oczy
smsek Cię zaskoczy.
Na dobranoc dla Koteczka
ciepły kocyk, poduszeczka...
Niech Ci przyśni się Misiaczek, który daje Ci buziaczek!
Gdy się wtulisz w poduszeczkę pomyśl o mnie choć troszeczkę! Ciemną nocą na paluszkach wkradnę się do Twego łóżka! Pocałunkiem Cię obudzę i zostanę tam na dłużej!
Kiedy światła już pogasną
Kiedy w wokół ludzie zasną
Wtedy przyjdę Cię przytulę,
ciepłą kołdrą Cię otulę
Oraz w Twym najsłodszym śnie szepnę słowa KOCHAM CIĘ.
Chcesz?
To przyjdę na paluszkach
Szepnę "jestem" Ci do uszka, Potem wejdę pod Twój kocyk, Będziesz tęsknił każdej nocy!
sobota, 14 czerwca 2014
91
Ja Cię nigdy nie zapomnę,
Chociaż będę o 100 mil,
Ja Cię kocham, kochać będę,
Do ostatnich życia chwil.
Ja się kocham w Tobie,
Twój wdzięk mnie zniewolił,
Gdy będziesz oporna,
To porwę Cię wbrew woli.
90
Wczoraj już minęło
Więc nie próbuj go zmienić
Nie wiesz co niesie jutro
Naucz się je cenić
Ale najlepsze jest dzisiaj
Nie daj go sobie
na inne wymienić
89
Mamy tylko siebie
reszta nie istnieje
Lecz gdy kończy się natchnienie
zostaje tylko wspomnienie
Ten przystanek
Ta tęsknota
Rozpierdala
Od środka
88
Leżysz już w grobie
Nadeszła ta chwila
Nad Twoja duszą
Płacze dziecina
Trafisz na łąki
Gdzie będziesz leżała
Wśród barwnych liści
Zobaczysz Pana
Za jakiś czas
Ujrzysz też nas
Lecz jeszcze nie nadszedł
tej chwili blask
Póki co
Żegnamy anioła
Który opuszcza
te ziemskie wrota
I zanim otworzy
piękne swe oczy
Ujrzy gromadę aniołów Bożych
Wtedy zrozumie
Że ziemskie życie
Liczyło się tyle
co płatek w zimie
Może zateskni
za tymi chwilami
Ale póki co
Nie ma jej z nami
87
Mówiłam,że chcę żyć bez Ciebie -Nie chciałam
Mówiłam że Cię nie kocham -Kochałam
Mówiłam że dam sobie radę -
Nie dałam
Mówiłam że zapomnę -Kłamałam
86
Moje serce złamane
Bo prze Ciebie było Kochane Teraz zostawiłeś je
W samotności
I nie mam co marzyć
O prawdziwej miłości
Już teraz smutna
Zostanę na wieki
Aż zamknę na zawsze
Me zapłakane powieki
Chciałabym o Tobie zapomnieć, Chociaż nigdy NAS nie było,
Ale jak mam wymazać z pamięci To wszystko co z
Tobą związane było?
85
Miłość taka mała
która bardzo zabolała
Serduszko takie małe
już nigdy nie dotykane
Ona taka piękna
nigdy złem nie dotknięta
Ja pierwsza ale nigdy nie najlepsza.
84
Za moje serce złamane
za moją miłość wzgardzoną
Chce podarować Ci kwiatek maleńką róże czerwoną
Być może złamiesz tą róże
jak złamałeś mi serce
Lecz serce było bezbronne
a różą poranisz swe ręce.
83
Zapomnij, zapomnij
Że kiedyś istniałam
Że byłam
Że jestem
Że kiedyś kochałam.
Zapomnij,że myślałeś,
Że kiedyś mnie znałeś!
A z resztą nie musisz
Ty już zapomniałeś!
82
Wierzyłam Twoim słowom
lecz one uleciały.
Wierzyłam Twoim ustom
lecz one skłamały.
Wierzyłam Twemu sercu
lecz ono rytm zmieniło.
I w co mam teraz wierzyć!
W prawdę
której w ogóle nie było?
81
Kiedy me serce
przestanie juz bić
Gdy moja dusza
przestanie o Tobie śnic
Gdy moje ciało w
ciemnym grobie spocznie Dopiero wtedy moja miłość zgaśnie nieprzytomnie.
80
Jesień minęła,
zima też minie,
lecz moja miłość
nigdy nie zginie
Zegar już północ
wolno wybija,
lecz moja miłość
ciągle nie mija
Świeca dogasa, czas wolno płynie A moja miłość trwa i nie ginie!
79
Tyle krzywd wyrządziłeś
Tyle złego zawiniłeś
Tyle razy mnie zraniłeś
Tyle kłamstw wymyśliłeś,
Że teraz gdy myślę o Tobie
Mimo wszystko coś
we mnie płonie
Bo choć tego nie chce
Kocham Cię całym moim sercem Każde denne
przeprosiny przyjmowałam Wszystkie błędy wybaczałam, Teraz wiem to na pewno
Ty nie chcesz być ze mną.
78
Mówią -
radosna z niej dziewczyna
Nie wiedzą -
że w sercu cierpienie skrywa Myślą -
że uśmiech sam za siebie mówi Nie podejrzewają -
że nocą po cichu łzy gubi
77
Tyle krzywd mi wyrządziłeś
Tyle łez pozostawiłeś
Wiele smutku, wiele łez Nieprzespanych nocy też
Czemu dalej Kocham Cię?
Czemu dalej jesteś w mym śnie? Czemu zostawiłeś mnie...?!
76
Byłeś cudownym
marzeniem i snem
Byłeś dla mnie
nocami i dniem
Właśnie... Byłeś!
I już Cię nie ma
Zostały mi tylko
miłe wspomnienia.
Lecz czym sobie zasłużyłam?
Czy kiedyś Cię
jakoś skrzywdziłam?
Zdradziłeś nasze uczucia!
Z zimną krwią mnie raniłeś,
I właśnie dlatego zostało "byłeś"!
75
Moje życie sens straciło
I w wspomnienia się rzuciło
Teraz marzyć pozostaje
Że przeminie to rozstanie
Jednak wierzyć nie potrafię Samobójstwem myśli trapię Ciebie i tak to nie rusza
Moja miłość Cię nie wzrusza
piątek, 13 czerwca 2014
74
Wiersze dla Ciebie pisałam Wiersze Ci dawałam
Wierszem ciało otulałam Wierszem serce rozgrzewałam Wierszem miłość Ci wyznałam
W wierszu Cię pieściłam
W wierszu z Tobą byłam
W wierszu całowałam,
W wierszu w obłoki
z Tobą poleciałam
Bądź moim kochaniem
Bądź moim wyznaniem
Bądź mi serca drżeniem
Bądź moim pragnieniem
Jesteś moim światem....
Jesteś więcej niż bratem...
73
Twoje usta na moich,
ślad zostawić chciały.
Poszły dalej,
namiętność im przypomniały.
Twoja dłoń cierpliwie
szukała mego ciała,
delikatnym muśnięciem
ogień rozpalała.
Twoje ciało,
choć o tym nie wiedziało,
o cudach rozkoszy
mi przypomniało.
czwartek, 15 maja 2014
72
Przepraszam cię,
że miałam kiedyś 18lat,
że tak mało znałam świat,
że wierzyłam w
chłopców bez skazy,
że kochałam się w nich tyle razy, że płakałam, kiedy Ty
siedziałes z innymi dziewczynami. Przepraszam Cię mój
chłopcze za moje serce
kochające ma 100 innych wad
i za glupie 18lat
71
Powiem krótko, witaj wódko.
Zdrowie żon i kochanek!
By nigdy nie spotkały się razem.
Drogie kobiety pijemy
za zdrowie facetów,
którzy nas zdobyli,
kolesi którzy nas stracili,
debili którzy nas rzucili
i farciarzy którzy nas poznają!
Jeszcze po kropelce,
póki wódka jest w butelce!
Kto nie pije i nie łyka
- czysty obraz nieboszczyka!
Na zdrowie,
bo na rozum za późno.
Nie będziemy jeść,
Nie będziemy pić,
Nie będziemy tańcować,
Póki panna młoda,
Póki panna młoda
Nie zacznie całować!
Nie ma się co pieścić
- to się musi zmieścić!
Osoba godna Pije do dna.
Polak pije
Polak kocha
Jak nie pijesz to wynocha!
W górę szklanki koleżanki.
Za oziębłych,
żeby ich piwo rozgrzało.
Za skłóconych,
żeby pojednało.
Za zmęczonych,
żeby orzeźwiło.
Za smutnych,
żeby rozbawiło.
Za najedzonych,
by im się łatwiej trawiło.
I za nas wszystkich
tutaj zgromadzonych,
którym nic nie brakuje.
Wypijmy za mamy,
bo jak mamy to pijemy.
Wódka lepsza od chleba
Pytasz się czemu?
Bo gryźć nie trzeba.
Wódka grzeje,
wódka chłodzi,
wódka nigdy nie zaszkodzi.
Słonko świeci,
ptaszek kwili,
Może byśmy coś wypili?
sobota, 10 maja 2014
środa, 7 maja 2014
Opowiadanie 2
Ja naprawdę żyję.
Dar życia otrzymałam.
O, braciszka z boku poznałam,
On też prawdziwie się raduje i świata oczekuje.
Dzięki Ci mamusiu i kochany Tatusiu.
Braciszku patrz, coś się stało,
jakieś światło się tu dostało,
jakieś narzędzie błyszczące.
Ała ! Jakieś kłujące.
Braciszku co oni Ci robią?
Dlaczego dziurę w
brzuszku Ci skrobią?!
Mamusiu!
Braciszka rozrywają,
rączki mu wyrywają !
Właśnie wykłuli mu oko i serduszko rozdarli głęboko.
Jestem krwią braciszka zbryzgana,
Mamusiu moja kochana.
Już nie ma nas dwoje -
zostałam sama,
jak ja się Mamusiu bałam.
Pocę się w kolorze krwi!
Mamusiu nie pozwól umrzeć mi.
MAMUSIU!
Ten potwór paluszki mi obcina!
Już jest kaleką Twoja dziecina.
Mamusiu, co ja takiego zrobiłam?
Ja tylko się życiem cieszyłam.
Mamusiu! Ja jestem miłością Boga do Ciebie,
On naprawdę chce mieć nas w niebie?
Jego miłość nigdy się nie kończy,
nawet po śmierci się sączy.
Ratunku Mamo!
On urwał mi już kolano.
Tatusiu!
Ja będę Twoim skarbeczkiem,
Będę Twoim aniołeczkiem,
ale pomóż mi
Niech nie wyrywa
drugiej rączki mi
Tatusiu, Mamusiu!
Ja mogę być głodna, nie potrzebuję pieniędzy!
Kochani ja mogę żyć w nędzy,
ale nie pozwólcie aby mnie zamordowali
i życie mi zabrali.
Mamusiu, ja jestem jeszcze mała,
Ja będę zawsze Cię kochała,
w Twojej starości będę promyczkiem słońca,
będę miłością Cię obdarzała do dni Twoich końca.
Mamusiu!
Czy ja umieram dlatego,
że Tatuś Cię dręczy?
Że Cię nie kocha i męczy?
Ja Cię tysiąc razy mocniej będę kochała,
Ja Twoja córunia mała.
Ja będę Ci buzi na dobranoc dawała,
Ja będę się z Tobą bawiła i śmiała.
Mamusiu kochana!
Nie pozwól żebym została zmasakrowana.
MAMUSIU!
On teraz szczypcami oczy mi rozdusi,
Nie będę widziała mojej Mamusi,
ale Ty mnie Mamusiu będziesz widziała.
Spójrz do śmietnika, tam będę leżała.
Mamusiu!
Dlaczego życie mi dałaś
i tak okrutnie je odebrałaś?
Mamusiu patrz!
Twoją córunię w krematorium spalili,
ale duszy jej nie zabili,
ja w Twoim umyśle będę żyła,
będę po nocach Ci się śniła
i będę po nocach do Ciebie wołała,
Ja Twoja Córunia mała.
Mamusiu, dlaczego zatykasz uszy?
Przecież nikt Cię nie ogłuszy.
To przecież ja, Twój skarbek kochany,
ten co miał brzuszek rozerwany.
Mamusiu, pamiętasz jak się bałam?
Jak o pomoc do Ciebie wołałam?
A pamiętasz mamusiu oczy tego lekarza?
Co śmiercią dzieci obdarza?
Kto mu dał prawo,
by zabił Twoja dziecinę?
Twoją niewinną kruszynę,
Mamo, czy ta powolnej śmierci porcja nazywa się ABORCJA?
Zapytaj rządzących o nazwiska,
poznaj tych ludzi z bliska;
sprawdź, czy oni
tez swoje dzieci zabijają,
czy tylko Ciebie w pogardzie moją?
MAMUSIU.
W naszym kraju mordercy chodzą na wolności,
a niewinnym łamie się kości.
Ustawy ludobójcze podejmują i
Tobą się wcale nie przejmują.
Mamusiu moja kochana,
dlaczego cierpisz i jesteś załamana?
To przecież ja, Twoja Córunia
Mamusiu moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła,
MAMUSIU!
W Twoim sumieniu,
będę ciągle żyła
i będę za Tobą bardzo tęskniła,
70
Mówiłeś że kochasz a nie kochałeś
Mówiłeś że tęsknisz a nie tęskniłeś
Tuliłeś, całowałeś
Więc powiedzdlaczego Oszukiwałeś
Miłość jest piękna
Czasem przyjemna
Lecz tylko wtedy
Gdy jest wzajemna
Moje serce płacze
I ty wiesz dlaczego
Ono pragnie być blisko
Serca twego
Patrz na te oczy
One nie kłamią
Gdy zaczęły kochać
To już nie przestaną
Kiedy o mnie słuch zagaśnie
Może gdzieś w przyszłości
Niech to zdjęcie pozostanie
Śladem naszej miłości
Miłość to ufność
Zakuta w kajdany
Kochasz a nie wiesz
Czy jesteś kochany
69
Wiersz autorstwa mojej cioci
Czasem trzeba ofiarować
komuś swe serce
By z daleka zobaczyć ile
jest w nim miłości
Czasem trzeba od kogoś odjechać
aby zrozumieć jak bardzo
się tęskni
Czasem trzeba odejść tylko po to
by móc powrócić
Czasem trzeba zapomnieć
by móc pamiętać od nowa
Przyjaźń to skarb płynący
pośród życia dróg krętych
Jest dla nas jak balsam kojący
w naszych marzeniach pragnieniach zaklętych
Życie jest po to aby żyć
Miłość aby kochać
Przyjaźń aby pamiętać
68
Nie rozumieli jej
Zamykała oczy
Na ustach pojawiał się
uśmiech dziewczynki
Jej bajka
Jej marzenia
Jej wspomnienia
Nic innego się nie liczyło
Nie chciała dorastać
Świat jednak nie miał
zamiaru zwolnić. Pędził.
Bała się przyszłości
Nie rozumieli jej
Zamknęła oczy
Została w swojej bajce
67
Napisany dla mnie
Tylko Ciebie Kocham
Tylko z Tobą chce być
Tylko o Tobie śnić
Wszystko z Tobą dzielić
Tylko z Tobą się kochać
Ciągle być przy Tobie
Bo ja dam Ci to co dać mogę
Nigdy Ciebie nie zranie
uwierz mi kochanie
Krzywdy Ci nie zrobię
bo ja Kocham się w Tobie
Daj mi to co możesz dać
a weselszy będzie świat
Przy Tobie rozkwitać jak kwiat
Z Tobą dzieci mieć i
z Tobą się śmiać
Do końca życia
nie zrań mnie Kochanie
ja Tobie do łóżka będę
przynosił śniadanie
Tobą się zajmował i jak
róży kwiat pielęgnował
66
Jesteś moim Walentym
na zawsze jedynym
Bardzo kochanym
lecz dla mnie nieznanym
Tęskno i Smutno
Cicho i Ciemno
A wiesz dlaczego
Bo nie jesteś ze Mną
To małe, czerwone
serduszko, niech powie
Ci na uszko
Kto Cię pokochał prawdziwie
Pragnę Cię kochać szczerze
I być tobie oddany
Chcieć Twoje serce
mieć przy sobie
I być przez Ciebie kochanym
Na górze róże
Na dole bzy
A my się kochamy
Jak dwa wściekłe psy
czwartek, 1 maja 2014
Opowiadanie 1
Można powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia.Wszędzie łazili razem
Ludzie mówili:
„Patrzecie jacy zakochani!”
Ta miłość była
Jak spełniony sen
Jak W bajce!
Niestety życie to nie bajka
I nie wszystko układa się tak, jabyśmy tego pragneli.
Szybko się nią znudził
Porzucił jak zurzytą zabawkę.Najgorsze w tym wszyskim było to, że ona ciągle wierzyła
Wierzyła, że on jeszcze do niej wróci, że to tylko głupi dowcip "Przeciesz on mnie kocha!
Kocha mnie do cholery!”-krzyczała łkając, coraz bardziej wątpiąc w swoje słowa
Dopiero wtedy, gdy pewnego
dnia zobaczyła go z inną, zrozumiała
Dotarło do niej że to koniec.
A wtedy PŁAKAŁA.
Ciągle płakała
Wiele minut,
Wiele godzin,
Wiele dni
Łzy skapywały jej strumieniami
po policzkach
Pisała do niego, dzwoniła
Nie odpowiadał.
Rozsądek mówił jej, żeby zachowała jeszcze ksztę godności, żeby dała sobie z nim spokoj i odeszła z podniesioną głową.
Ale ona nie potrafiła.
Tak bardzo go kochała
Nie odpoiwadał na jej wiadomości, więc postanowiła pójść do niego do domu.
Gdy otworzyła drzwi, zaczeła go błągać, prosić żeby wrócił
Mówił, żeby dała sobie spokój,
że już go nie kręci
Dziewczyna poczuła, jak na rzęsie kręci jej się łza.
„Co mam zrobić żebyś do mnie wrócił, no co?! Mam uklęknąć?-wołała.
Gdy chłopak zatrzasnął za nią drzwi, padła na kolana waląc w nie i łkając.
Wróciła do domu.
Co innego mogła zrobić?
Pobiegła do łazienki, zamykając za sobą drzwi.
Sięgneła do półki z lekarstwami Ładowała do siebie co się dało, nie patrząc na nazwę leku
Po godzinie jej tata chciał dostać się do zamknietej na cztery spusty łazienki. W końcu udało się
Zastał córkę na ziemi z niewyczówalnym pulsem.
W szpitalu:
"Wiedzą państwo, jaki mógł być tego powód? -zapytał doświadczony lekarz.
Nie, nie mamy pojęcia! -płacząc powiedziała matka.
Dziewczyna leży już jeden dzień w szpitalu, żałując że jej się nie udało
W pewnym momęcie drzwi gwałtownie się otwierają i pojawia sie w nich jej były chłopak
"To przeze mnie, wiem.Przepraszam, jaki ja byłem głupi-dopiero teraz patrząc na jej bladą twarzyczkę i te piękne czerowne usta, zrozumiał coś
-Nic nie mów, proszę
Wszystko będzie dobrze".
Przez trzy dni i noce
siedział przy jej łóżku.
"Dwie minuty, i nie było
by jej przy nas-powtarzał lekarz.Czwartego dnia, gdy dziewczyna miała już wychodzić,
wymknął się i zostawił na stoliku list.
Rankiem odczytała go.
Wiesz-pisał-W liście jest mi to powiedzieć łatwiej.Dlatego nie poczekam na Twój powrót do domu, chcę, byś była z rodziną a nie z takim draniem jak ja
Wiem że słowo PRZEPRASZAM teraz niczego nie zmieni, a mimo to Przepraszam Cię najmocniej, jak potrafię
Nie liczyłem się z Twoimi uczuciami.
Zachowałem się jak zwykły cham
Wiem Wybacz mi, proszę.Przyrzekłem, że co tylko potrafię, żeby to naprawić.
Wiem że po tym wszystkim że po tym wszystkim mnie znienawidziłaś.
Miałaś prawo.
Jestem zwykłym,
nic nieznaczącym dupkiem!
Zwykła ze mnie świnia.
Lecz pod jednym względem sie zmieniłem
To wydarzenie coś mnie zmieniło.Dorosłem wreszcie do tego, by Ci powiedzieć, i mimo tego, że teraz pewnie masz mnie za nic, będę krzyczeć całemu światu,że zrozumiałem że się zakochałem.Dziewczyna nie mogła czytać dalej Łzy spływały jej po policzkach, jednak nadal patrzyła na zgrabne litery
Miał piekny charakter pisma."KOCHAM CIĘ, rozumiesz?!
Wiem Zrozumiałem to za późno.Jeżeli jeszcze kiedykolwiek chcesz mnie zobaczyć, powiedz a ja zjawię się.
Dziewczyna wiedziała że to głupie, mimo to
Wypowiedziała jego imię.
Wtedy wszedł do sali.
Czekał za drzwiami
Chciał ujrzeć ją ostatni raz.
Nachylił się nad jej łóżkiem.„Wiem, że masz mnie za kompletnego debila, ale to co napisałem, to prawda i -nie dane mu było dokończyć.
Dziewczyna zamkneła jego usta gorącym pocałunkiem.
Mimo tego że tak bardzo ją zranił, tak strasznie skrzywdził
Nadal go kochała.
Chłopak nie mógł w to uwierzyć
Wybaczyła mu.
Dopiero teraz zrozumiał, że spotkał na swojej drodze prawdziwego anioła.
Rozpłakał sie jak małe dziecko i powiedział:„Kochanie Już nigdy Cię nie zostawię!”
65
Była raz dziewczyna:
piękna, słodka, delikatna
niczym anioł.
W tych czasach facet powie:
na jej widok mi stanął.
Lecz patologię w domu miała,
nie raz od ojca dostała.
Przez co cicha
i niezauważana była,
po nocach o normalnym
życiu śniła.
Zawsze mimo ran i bólu
była uśmiechnięta,
płakała tylko gdy szła
do mamy na cmentarz.
Pewnego dnia wyjechała
z bratem w ukryciu,
chciała zrobić przerwę w życiu. Morze oczyszcza umysł i ciało
i tam się wszystko stało.
Poznała chłopaka,
podobno doskonały,
mówił jej niezłe banały.
Szybko się zakochała,
po nocach nie spała.
Myślała ”On mi pomoże
w moim horrorze”.
Powiedziała mu o swoim życiu,
o wszystkim co
trzymała w ukryciu.
Opowiedziała o planach
z nim związanych,
a on jej o wszystkich
sercach złamanych.
Potem się zaśmiał,
że tak łatwowierna była,
takiemu frajerowi uwierzyła.
Zabił w niej wszystko,
co miała, po nocach z jej rąk
krew się lała.
Kiedy wróciła do domu,
ojciec w szale uderzał ją
pięściami stale.
Pobił ją do nieprzytomności,
gdy tak bardzo
potrzebowała miłości.
Nie miała sił do dalszego życia,
do niepotrzebnego bycia. Pewnego dnia została sam na sam z ostrymi narzędziami,
z wódką i nasennymi tabletkami. Wzięła tabletki popijając wódką, trzymając żyletki cięła się
pijąc kolejne setki.
W końcu trafiła tam gdzie chciała, wiedziała, że już nie
będzie cierpiała.
Skończyła się historia tego anioła, bo nikt pomóc jej nie zdołał. Myślałeś historia
dobrze się skończy?
Że miłość z nim ją łączy?
Lecz to życie, nie film miłosny,
bo los jest bezlitosny….
64
MATMY nie trawię
FIZYKĄ się dławię
CHEMIA jest nudna
GEOGRAFIA paskudna
nad HISTORIĄ szlocham
BIOLOGIĘ wręcz kocham
nad NIEMIECKIM ślęczę
przy ANGIELSKIM jęczę
POLSKI olewam
na RELIGII śpiewam.
63
Błędów w życiu popełniłem wiele, Rany są w sercu, nie na ciele. Gdybym mógł cofnać czas,
Lepiej by było wśród nas.
Na Twa miłość nie zasługuje, Miedzy Nami wszystko psuje. Zostawić mozesz teraz mnie,
bo skrzywdziłem bardzo Cię
O niczym wtedy nie wiedziałaś bo za bardzo mnie kochałaś. Ukrywalem to przed Toba,
byśmy byli nadal ze soba.
Jak mysz pod miotlą
cicho siedziałem,
ze mnie zostawisz
tego się bałem.
Teraz też się boję tego,
bo zrobiłem coś bardzo złego. Nie musisz nade mna litować się, ale wiedz nadal Kocham Cię. Przepraszam za to co zrobiłem, Serce bardzo Twe zraniłem...
środa, 30 kwietnia 2014
62
Straciłam coś co było
dla mnie najważniejsze.
Straciłam wszystkie
chwile najpiękniejsze.
Straciłam Cię na zawsze,
nie odzyskam nigdy,
Nie wybaczę tego błędu
sobie przenigdy.
Kochałam Cię bardzo,
bardziej niż myślisz,
Tego co było między nami
nigdy nie przekreślisz.
Dzień w dzień łza
po policzku się toczy,
Nikt mnie tak bardzo
nigdy nie zauroczy.
Gdy patrzę na zdjęcie,
zamieram powoli,
Teraz się mogę napatrzeć do woli.
Ciebie już nie mam,
lecz zdjęcie zostało,
Z osobą którą bardzo
mocno się kochało...
Kiedyś byłam kochana...
Szczęśliwa, przytulana...
Teraz jestem niechciana...
Na nieszczęśliwa miłość zdana...
Ale ciebie to nie obchodzi
Bo ty z miłością obco się obchodzisz...
Co takiego Ci zrobiłam?
Czym ja na to zasłużyłam?
Co oznacza Twe milczenie?
Czy jest jakieś w nim znaczenie?
Serce swoje mi oddałeś,
Lecz mojego już nie chciałeś...
Kiedy słyszę Twoje imię,
Moje serce płakać chce,
Bo zapomnieć Cię nie mogę,
A bez Ciebie jest mi źle
Może ja jestem inna,
Może inny jest Twój świat,
Lecz powiem Ci szczerze,
Że mi Ciebie bardzo brak...
Smutne są chwile,
Co giną bez echa.
Smutny jest uśmiech,
gdy ból się uśmiecha.
Trudno jest śmiać się,
gdy serce szlocha.
Ale najtrudniej jest
powiedzieć: "ŻEGNAJ",
kiedy się kocha!
Mówisz...
Nic nie obiecywałem...
Nic między nami nie ma
Czyli to wszystko
to była jedna wielka ściema
Czemu tak długo zwlekałeś
aż ci oddałam swe serce
Dla ciebie byłam zabawka
i niczym poza tym więcej
Dlaczego tyle mówiłeś,
gdy byłam w twoich objęciach
że nigdy mnie nie zostawisz,
Że zawsze będziesz pamiętał
A teraz już ciebie nie ma, zostałam całkiem sama
Lecz takie me przeznaczenie
Taki jest już mój dramat...
61
Nie myślę o przeszłości,
tylko o nieszczęsnej miłości.
Tyle nas dzieli i łączy,
kiedy coś się zaczyna
a coś się kończy.
Chciałabym zacząć od nowa,
ale brak mi na to słowa.
Tyle dzieje się między nami,
a zgubiliśmy się
w tym zupełnie sami.
Nie wierze w pierwsze uczucie,
potem plany i ich snucie.
Myślałam że jesteś tym jedynym
ale zawsze można się pomylić,
i pomyłkę w sobie zmylić.
Nie złoży tego nic,
o tym mogę tylko śnić.
nie chcę znać tego co było,
nawet o tym co mi się śniło...
60
Chcę z tąd uciec, niepamietać
Może przestanie mnie to nękać
Uczucie to mocne i bardzo boli
Pogrążyłem się w mej melancholii
Wspomnienia wracają
nic nie poradze
Chcę zapomnieć o, tym marzę
Trudno jednak jest zapomnieć
Myśleć ciągle...
To już koniec!!
Od tego wszystkiego
uciekać chcę
Jednak to trudne
bo wciąż kocham Cię
59
Niezwykła moc, nadludzka siła
tak mocno nas połączyła...
Gdy Cię pierwszy raz ujrzałam
to odrazu pokochałam...
Ty sprawiłeś, że śnie o Tobie całymi nocami
i że tęsknie całymi dniami...
I choć jesteś daleko ode mnie
I choć jest Ci niekiedy źle
to pamiętaj, że jest ktoś na świecie
Kto bardzo mocno KOCHA CIĘ
Byłeś dla mnie kimś zwyczajnym
byłeś dla mnie chłopcem fajnym
byłeś kimś, kogo nie znałam
byłeś... więc cię pokochałam
w moim sercu się ukryłeś
zawsze jesteś, będziesz, byłeś.
58
Czas upływa jak rzeka,
już nie wrócą tamte dni,
lecz w mym sercu rana wielka
którą mi zadałeś Ty.
Byłeś w mym smutnym życiu, jasnym promieniem słońca,
wierzyłam, że nasza miłość
trwać będzie aż do końca.
Tak bardzo się jednak myliłam, wierząc w Twe ciche słowa,
że nigdy mnie nie zawiedziesz
i zawsze będziesz już kochał.
Zadałeś mi jednak cierpienie,
sam o tym chyba nie wiedząc,
lecz ja je znoszę dzielnie,
ubolewając w cieniu.
Próbuję zapomnieć o Tobie,
lecz chyba nie potrafię,
codziennie po kilka razy,
patrzę na Twą fotografię.
Wspomnienia znów wracają,
tylko mi one zostały,
bo Ty na pewno o mnie
już dawno zapomniałeś.
Ja jednak nie zapomnę
cudownych z Tobą dni i wiem,
Że tego z pamięci
już nie odbierze mi nikt
wtorek, 18 marca 2014
57
czwartek, 6 marca 2014
56
poniedziałek, 3 marca 2014
55
Lubie gdy się śmiejesz,
kocham jak wariujesz
lecz najbardziej kocham i lubie
twe słowa słodkie jak miód : ''Kocham Cię '' to mnie uspokaja
i już wiem że nadal coś znacze,
że mnie nie opuścisz,
i że zawsze będziemy razem.
Lecz nadszedł ten dzień,
dzien zdrady co mnie załamało, zraniło, zniszczyło.
Byłeś idealny jednak inny
Byłeś kochający jednak inny
Byłeś zabawny jednak inny
54
Zraniona, zdeptana
Dlaczego ?
Bo kochala.
Z całej duszy swojej.
Co chciała?
Zabić niechcianą miłość
Co zrobiła ?
Zabiła samą siebie
O czym myślała?
O tym by nie stracić przyjaciół.
O czym marzyła ?
Zawsze wpatrywać się w jego oczy … Być z nim Co mówiła ?
Że to nie jest miłośc
Czy cierpiała ? Nie!
Ona pogrążyła się w bólu…
UMARŁA
czwartek, 27 lutego 2014
53
Ona była inna
Zawsze szczera
chodź trochę naiwna
Nie zawsze miała, co chciała
Dużo w życiu wycierpiała
Poznała chłopaka jak
z bajki pięknego
Myślała, że na wieki jej oddanego Chodzili na długie spacery... Wyznawali miłość
Ale po jakimś czasie
wszystko się skończyło
Nie było pięknych wyznań,
obietnic na wspólne życie... Zachowywał się inaczej,
te ciągłe tajemnice
Ona coś przeczuwała
Lecz zadać pytanie się bała
Mijały dni, miesiące
A jej serce z żalu było konające Miała już dość tych kłótni i
nie przespanych nocy
Chciała usłyszeć prawdę powiedzianą w oczy
Mieli się spotkać dnia następnego Czuła, że to koniec
ich życia wspólnego
Spytała prosto w twarz:
Powiedz kogoś masz?
Sorry mała już minął nasz czas, zapomnij o mnie i o tym co było Wystarczyła chwila
a wszystko się skończyło
Nagle zrozumiała, że na zawsze straciła kogoś, kogo bardzo kochała Odszedł a ona płacząc została sama Czuła się tak bardzo
przez niego oszukana
Czasem,
gdy go przypadkiem ujrzała
Czekała na słowo przepraszam,
za które by wszystko oddała
Widząc ich razem myślała, że śni Nie miała pomysłów
na resztę swych dni
Nie chciała już żyć,
nie mogła wytrzymać tego
Ich głupich chichotów
i spojrzeń jego
Straciła go, wszystko, co miała
Nie mogła zapomnieć
tak bardzo cierpiała
Pragnęła jednego uciec jak najdalej Planowała swą śmierć,
przestała wierzyć w siebie
już nigdy nie cierpieć
i znaleźć się w niebie
Resztkami sił mówiła, co czuje
Jak bardzo jej
tego chłopaka brakuje
Poszła, więc w miejsce
obojgu im znane
Przez niego i przez nią
tak bardzo kochane
Wyjęła żyletkę śmiejąc się z siebie Siedziała smutna myśląc o niebie Myślała o nim,
jego szczerym wyznaniu
O głupich obietnicach
i ich pożegnaniu
Otarła łzy zaczęła ciąć ręce
Mówiąc: Już mnie nie zranisz, już nigdy więcej
I w tej samej chwili ujrzała jego
Tak bardzo przed śmiercią
pragneła tego
Przymknęła na chwilę oczy
Czuła jak kolejny raz
wolniutko łza się toczy
Podbiegł szybko,
dotknął jej ramienia
Powiedziała: Powiedz mi,
dlaczego w życiu wszystko
tak szybko się zmienia
Mówiłeś, że kochałeś,
Dlaczego mnie kłamałeś?
Nie miała już siły
powoli wygasała
Z uśmiechem na twarzy,
bo miała przy sobie chłopca, któremu by wszystko oddała
On płakał i krzyczał:
Nie odchodź kochanie,
Jak umrzesz me serce
również bić przestanie,
Teraz zrozumiałem,
że Ciebie jedną
tak naprawdę kochałem
Uśmiechnęła się
raz jeszcze mówiąc Kocham Cię...
Nie zdążyła nic więcej
Bo w tym samym momencie oddychać przestała,
zatrzymało się jej serce
On nie chciał już żyć,
zrobił to samo,
zaczął ciąć ręce
Przytulił ją i pocałował
ten ostatni raz
Gdy tak odchodził wolno płynął czas Aż w końcu usłyszał od Boga wołanie: Już nikt Nas nie rozdzieli kochanie...
środa, 26 lutego 2014
52
niedziela, 9 lutego 2014
51
Nikt nie wie jak długo to trwa
chociaż w każdej chwili
moźemy znaleźć się tam
Gdzie nikt nas nie znajdzie
Gdzie nikt nas nie pozna
Zaczynamy tam życie
układać od nowa
I nagle nadchodzi
chwila natchnienia
Myślimy co złego spotyka człowieka
Dlaczego akurat to właśnie my
opuściliśmy ten nieznany
nam szczyt
Kiedyś napewno nadejdzie
ta chwila
by znowu o coś zapytać człowieka
Czy wie co to życie i gdzie jest Bóg?
I nikt nie będzie znał
znaczenia tych słów
poniedziałek, 27 stycznia 2014
50
Ulica - tęsknota,
numer - miłość złota,
adres - Kocham Cię,
a nazwisko - domyśl się.
Twoje oczy mam w pamięci.
Kolor ust Twych wciąż mnie nęci. Kocham Cię moja blondynko.
Badź ma sexy Walentynką!
Nie pije, nie pale
Jem mało lub wcale.
Lubie muzyke i balet,
mam pare wad i zalet
i to wystarczyć musi
by Twoje serce skusić.
Moje serce cicho puka,
moje oko Ciebie szuka,
moje usta szepczą skromnie,
jesli kochasz to przyjdź do mnie.
49
Mamy dzisiaj Walentynki,
świeto chłopca i dziewczynki.
Takich co to sie kochają
no i sobie tez ufaja.
Daja sobie dziś prezenty,
mówia przy tym to Walenty.
Potem spacer w parku krótki,
jakieś piwko troche wódki.
Aby lepiej sie gadało
no i miłość wyznawało.
Potem jeszcze jakieś kwiaty
A wieczorem marsz do chaty.
A w chałupie w pokoiku,
kolacyjka przy stoliku.
Potem do dwunastej w nocy
dwie poduszki, jeden kocyk.
Jakieś buzi, przytulanka.
Taki dzień to jest sielanka.
48
Gdy byliśmy blisko siebie, popatrzyłam raz na Ciebie. Zobaczyłam Twoją twarz
i że śliczne oczy masz.
Pokochałam usta Twe,
chciałam aby były me.
Gdy spojrzałam jeszcze raz, chciałam patrzeć cały czas.
Choć te chwile krótko trwały, Spodobałeś mi sie cały.
Wszystko w Tobie fajne jest,
każdy uśmiech, każdy gest.
Za ten wiersz nie gniewaj się
Ja po prostu Kocham Cię!
wtorek, 14 stycznia 2014
47
Coś w tym jest
Znowu kurwa siadam
i pisze wersy sercem
I pragnę Ci powiedzieć
że tej nocy pewnie zdechnę
Nic Ci nie przysięgnę
mam dosyć już Cię błagać
Pewnie masz już kogoś
Pewnie nie ma o czym gadać
I dlaczego mi to robisz
Powiedz czemu każesz płakać
Złap za nóż
wbij go w Serce
i pokaż jak się starasz
Mam ochotę wsiąść za kółko
i pierdolnąć w jakieś drzewo
Proszę tylko skreśl pytania
i nie pytaj mnie dlaczego
Wiem że wolisz koleżeństwo
i nie mogę podarować
Wezmę klamkę i wytłukę
bo to przecież moja droga
Jakbym kłamała to mnie zabij
jak nie kochasz też mnie zabij
Możesz zbić butelkę w locie
z tulipana mnie trafić
Jak oglądam te zdjęcia
to dosyć mam wszystkiego
Pamiętasz wspólne noce?
Może wróćmy do tego
Wiem że kurwa nie masz Serca
Moje chyba odżyło
Wiem że kurwa jeszcze tylko Bóg
Może oddać mi Miłość



.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)

















