Przepraszam cię,
że miałam kiedyś 18lat,
że tak mało znałam świat,
że wierzyłam w
chłopców bez skazy,
że kochałam się w nich tyle razy, że płakałam, kiedy Ty
siedziałes z innymi dziewczynami. Przepraszam Cię mój
chłopcze za moje serce
kochające ma 100 innych wad
i za glupie 18lat
czwartek, 15 maja 2014
72
71
Powiem krótko, witaj wódko.
Zdrowie żon i kochanek!
By nigdy nie spotkały się razem.
Drogie kobiety pijemy
za zdrowie facetów,
którzy nas zdobyli,
kolesi którzy nas stracili,
debili którzy nas rzucili
i farciarzy którzy nas poznają!
Jeszcze po kropelce,
póki wódka jest w butelce!
Kto nie pije i nie łyka
- czysty obraz nieboszczyka!
Na zdrowie,
bo na rozum za późno.
Nie będziemy jeść,
Nie będziemy pić,
Nie będziemy tańcować,
Póki panna młoda,
Póki panna młoda
Nie zacznie całować!
Nie ma się co pieścić
- to się musi zmieścić!
Osoba godna Pije do dna.
Polak pije
Polak kocha
Jak nie pijesz to wynocha!
W górę szklanki koleżanki.
Za oziębłych,
żeby ich piwo rozgrzało.
Za skłóconych,
żeby pojednało.
Za zmęczonych,
żeby orzeźwiło.
Za smutnych,
żeby rozbawiło.
Za najedzonych,
by im się łatwiej trawiło.
I za nas wszystkich
tutaj zgromadzonych,
którym nic nie brakuje.
Wypijmy za mamy,
bo jak mamy to pijemy.
Wódka lepsza od chleba
Pytasz się czemu?
Bo gryźć nie trzeba.
Wódka grzeje,
wódka chłodzi,
wódka nigdy nie zaszkodzi.
Słonko świeci,
ptaszek kwili,
Może byśmy coś wypili?
sobota, 10 maja 2014
środa, 7 maja 2014
Opowiadanie 2
Ja naprawdę żyję.
Dar życia otrzymałam.
O, braciszka z boku poznałam,
On też prawdziwie się raduje i świata oczekuje.
Dzięki Ci mamusiu i kochany Tatusiu.
Braciszku patrz, coś się stało,
jakieś światło się tu dostało,
jakieś narzędzie błyszczące.
Ała ! Jakieś kłujące.
Braciszku co oni Ci robią?
Dlaczego dziurę w
brzuszku Ci skrobią?!
Mamusiu!
Braciszka rozrywają,
rączki mu wyrywają !
Właśnie wykłuli mu oko i serduszko rozdarli głęboko.
Jestem krwią braciszka zbryzgana,
Mamusiu moja kochana.
Już nie ma nas dwoje -
zostałam sama,
jak ja się Mamusiu bałam.
Pocę się w kolorze krwi!
Mamusiu nie pozwól umrzeć mi.
MAMUSIU!
Ten potwór paluszki mi obcina!
Już jest kaleką Twoja dziecina.
Mamusiu, co ja takiego zrobiłam?
Ja tylko się życiem cieszyłam.
Mamusiu! Ja jestem miłością Boga do Ciebie,
On naprawdę chce mieć nas w niebie?
Jego miłość nigdy się nie kończy,
nawet po śmierci się sączy.
Ratunku Mamo!
On urwał mi już kolano.
Tatusiu!
Ja będę Twoim skarbeczkiem,
Będę Twoim aniołeczkiem,
ale pomóż mi
Niech nie wyrywa
drugiej rączki mi
Tatusiu, Mamusiu!
Ja mogę być głodna, nie potrzebuję pieniędzy!
Kochani ja mogę żyć w nędzy,
ale nie pozwólcie aby mnie zamordowali
i życie mi zabrali.
Mamusiu, ja jestem jeszcze mała,
Ja będę zawsze Cię kochała,
w Twojej starości będę promyczkiem słońca,
będę miłością Cię obdarzała do dni Twoich końca.
Mamusiu!
Czy ja umieram dlatego,
że Tatuś Cię dręczy?
Że Cię nie kocha i męczy?
Ja Cię tysiąc razy mocniej będę kochała,
Ja Twoja córunia mała.
Ja będę Ci buzi na dobranoc dawała,
Ja będę się z Tobą bawiła i śmiała.
Mamusiu kochana!
Nie pozwól żebym została zmasakrowana.
MAMUSIU!
On teraz szczypcami oczy mi rozdusi,
Nie będę widziała mojej Mamusi,
ale Ty mnie Mamusiu będziesz widziała.
Spójrz do śmietnika, tam będę leżała.
Mamusiu!
Dlaczego życie mi dałaś
i tak okrutnie je odebrałaś?
Mamusiu patrz!
Twoją córunię w krematorium spalili,
ale duszy jej nie zabili,
ja w Twoim umyśle będę żyła,
będę po nocach Ci się śniła
i będę po nocach do Ciebie wołała,
Ja Twoja Córunia mała.
Mamusiu, dlaczego zatykasz uszy?
Przecież nikt Cię nie ogłuszy.
To przecież ja, Twój skarbek kochany,
ten co miał brzuszek rozerwany.
Mamusiu, pamiętasz jak się bałam?
Jak o pomoc do Ciebie wołałam?
A pamiętasz mamusiu oczy tego lekarza?
Co śmiercią dzieci obdarza?
Kto mu dał prawo,
by zabił Twoja dziecinę?
Twoją niewinną kruszynę,
Mamo, czy ta powolnej śmierci porcja nazywa się ABORCJA?
Zapytaj rządzących o nazwiska,
poznaj tych ludzi z bliska;
sprawdź, czy oni
tez swoje dzieci zabijają,
czy tylko Ciebie w pogardzie moją?
MAMUSIU.
W naszym kraju mordercy chodzą na wolności,
a niewinnym łamie się kości.
Ustawy ludobójcze podejmują i
Tobą się wcale nie przejmują.
Mamusiu moja kochana,
dlaczego cierpisz i jesteś załamana?
To przecież ja, Twoja Córunia
Mamusiu moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła,
MAMUSIU!
W Twoim sumieniu,
będę ciągle żyła
i będę za Tobą bardzo tęskniła,
70
Mówiłeś że kochasz a nie kochałeś
Mówiłeś że tęsknisz a nie tęskniłeś
Tuliłeś, całowałeś
Więc powiedzdlaczego Oszukiwałeś
Miłość jest piękna
Czasem przyjemna
Lecz tylko wtedy
Gdy jest wzajemna
Moje serce płacze
I ty wiesz dlaczego
Ono pragnie być blisko
Serca twego
Patrz na te oczy
One nie kłamią
Gdy zaczęły kochać
To już nie przestaną
Kiedy o mnie słuch zagaśnie
Może gdzieś w przyszłości
Niech to zdjęcie pozostanie
Śladem naszej miłości
Miłość to ufność
Zakuta w kajdany
Kochasz a nie wiesz
Czy jesteś kochany
69
Wiersz autorstwa mojej cioci
Czasem trzeba ofiarować
komuś swe serce
By z daleka zobaczyć ile
jest w nim miłości
Czasem trzeba od kogoś odjechać
aby zrozumieć jak bardzo
się tęskni
Czasem trzeba odejść tylko po to
by móc powrócić
Czasem trzeba zapomnieć
by móc pamiętać od nowa
Przyjaźń to skarb płynący
pośród życia dróg krętych
Jest dla nas jak balsam kojący
w naszych marzeniach pragnieniach zaklętych
Życie jest po to aby żyć
Miłość aby kochać
Przyjaźń aby pamiętać
68
Nie rozumieli jej
Zamykała oczy
Na ustach pojawiał się
uśmiech dziewczynki
Jej bajka
Jej marzenia
Jej wspomnienia
Nic innego się nie liczyło
Nie chciała dorastać
Świat jednak nie miał
zamiaru zwolnić. Pędził.
Bała się przyszłości
Nie rozumieli jej
Zamknęła oczy
Została w swojej bajce
67
Napisany dla mnie
Tylko Ciebie Kocham
Tylko z Tobą chce być
Tylko o Tobie śnić
Wszystko z Tobą dzielić
Tylko z Tobą się kochać
Ciągle być przy Tobie
Bo ja dam Ci to co dać mogę
Nigdy Ciebie nie zranie
uwierz mi kochanie
Krzywdy Ci nie zrobię
bo ja Kocham się w Tobie
Daj mi to co możesz dać
a weselszy będzie świat
Przy Tobie rozkwitać jak kwiat
Z Tobą dzieci mieć i
z Tobą się śmiać
Do końca życia
nie zrań mnie Kochanie
ja Tobie do łóżka będę
przynosił śniadanie
Tobą się zajmował i jak
róży kwiat pielęgnował
66
Jesteś moim Walentym
na zawsze jedynym
Bardzo kochanym
lecz dla mnie nieznanym
Tęskno i Smutno
Cicho i Ciemno
A wiesz dlaczego
Bo nie jesteś ze Mną
To małe, czerwone
serduszko, niech powie
Ci na uszko
Kto Cię pokochał prawdziwie
Pragnę Cię kochać szczerze
I być tobie oddany
Chcieć Twoje serce
mieć przy sobie
I być przez Ciebie kochanym
Na górze róże
Na dole bzy
A my się kochamy
Jak dwa wściekłe psy
czwartek, 1 maja 2014
Opowiadanie 1
Można powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia.Wszędzie łazili razem
Ludzie mówili:
„Patrzecie jacy zakochani!”
Ta miłość była
Jak spełniony sen
Jak W bajce!
Niestety życie to nie bajka
I nie wszystko układa się tak, jabyśmy tego pragneli.
Szybko się nią znudził
Porzucił jak zurzytą zabawkę.Najgorsze w tym wszyskim było to, że ona ciągle wierzyła
Wierzyła, że on jeszcze do niej wróci, że to tylko głupi dowcip "Przeciesz on mnie kocha!
Kocha mnie do cholery!”-krzyczała łkając, coraz bardziej wątpiąc w swoje słowa
Dopiero wtedy, gdy pewnego
dnia zobaczyła go z inną, zrozumiała
Dotarło do niej że to koniec.
A wtedy PŁAKAŁA.
Ciągle płakała
Wiele minut,
Wiele godzin,
Wiele dni
Łzy skapywały jej strumieniami
po policzkach
Pisała do niego, dzwoniła
Nie odpowiadał.
Rozsądek mówił jej, żeby zachowała jeszcze ksztę godności, żeby dała sobie z nim spokoj i odeszła z podniesioną głową.
Ale ona nie potrafiła.
Tak bardzo go kochała
Nie odpoiwadał na jej wiadomości, więc postanowiła pójść do niego do domu.
Gdy otworzyła drzwi, zaczeła go błągać, prosić żeby wrócił
Mówił, żeby dała sobie spokój,
że już go nie kręci
Dziewczyna poczuła, jak na rzęsie kręci jej się łza.
„Co mam zrobić żebyś do mnie wrócił, no co?! Mam uklęknąć?-wołała.
Gdy chłopak zatrzasnął za nią drzwi, padła na kolana waląc w nie i łkając.
Wróciła do domu.
Co innego mogła zrobić?
Pobiegła do łazienki, zamykając za sobą drzwi.
Sięgneła do półki z lekarstwami Ładowała do siebie co się dało, nie patrząc na nazwę leku
Po godzinie jej tata chciał dostać się do zamknietej na cztery spusty łazienki. W końcu udało się
Zastał córkę na ziemi z niewyczówalnym pulsem.
W szpitalu:
"Wiedzą państwo, jaki mógł być tego powód? -zapytał doświadczony lekarz.
Nie, nie mamy pojęcia! -płacząc powiedziała matka.
Dziewczyna leży już jeden dzień w szpitalu, żałując że jej się nie udało
W pewnym momęcie drzwi gwałtownie się otwierają i pojawia sie w nich jej były chłopak
"To przeze mnie, wiem.Przepraszam, jaki ja byłem głupi-dopiero teraz patrząc na jej bladą twarzyczkę i te piękne czerowne usta, zrozumiał coś
-Nic nie mów, proszę
Wszystko będzie dobrze".
Przez trzy dni i noce
siedział przy jej łóżku.
"Dwie minuty, i nie było
by jej przy nas-powtarzał lekarz.Czwartego dnia, gdy dziewczyna miała już wychodzić,
wymknął się i zostawił na stoliku list.
Rankiem odczytała go.
Wiesz-pisał-W liście jest mi to powiedzieć łatwiej.Dlatego nie poczekam na Twój powrót do domu, chcę, byś była z rodziną a nie z takim draniem jak ja
Wiem że słowo PRZEPRASZAM teraz niczego nie zmieni, a mimo to Przepraszam Cię najmocniej, jak potrafię
Nie liczyłem się z Twoimi uczuciami.
Zachowałem się jak zwykły cham
Wiem Wybacz mi, proszę.Przyrzekłem, że co tylko potrafię, żeby to naprawić.
Wiem że po tym wszystkim że po tym wszystkim mnie znienawidziłaś.
Miałaś prawo.
Jestem zwykłym,
nic nieznaczącym dupkiem!
Zwykła ze mnie świnia.
Lecz pod jednym względem sie zmieniłem
To wydarzenie coś mnie zmieniło.Dorosłem wreszcie do tego, by Ci powiedzieć, i mimo tego, że teraz pewnie masz mnie za nic, będę krzyczeć całemu światu,że zrozumiałem że się zakochałem.Dziewczyna nie mogła czytać dalej Łzy spływały jej po policzkach, jednak nadal patrzyła na zgrabne litery
Miał piekny charakter pisma."KOCHAM CIĘ, rozumiesz?!
Wiem Zrozumiałem to za późno.Jeżeli jeszcze kiedykolwiek chcesz mnie zobaczyć, powiedz a ja zjawię się.
Dziewczyna wiedziała że to głupie, mimo to
Wypowiedziała jego imię.
Wtedy wszedł do sali.
Czekał za drzwiami
Chciał ujrzeć ją ostatni raz.
Nachylił się nad jej łóżkiem.„Wiem, że masz mnie za kompletnego debila, ale to co napisałem, to prawda i -nie dane mu było dokończyć.
Dziewczyna zamkneła jego usta gorącym pocałunkiem.
Mimo tego że tak bardzo ją zranił, tak strasznie skrzywdził
Nadal go kochała.
Chłopak nie mógł w to uwierzyć
Wybaczyła mu.
Dopiero teraz zrozumiał, że spotkał na swojej drodze prawdziwego anioła.
Rozpłakał sie jak małe dziecko i powiedział:„Kochanie Już nigdy Cię nie zostawię!”
65
Była raz dziewczyna:
piękna, słodka, delikatna
niczym anioł.
W tych czasach facet powie:
na jej widok mi stanął.
Lecz patologię w domu miała,
nie raz od ojca dostała.
Przez co cicha
i niezauważana była,
po nocach o normalnym
życiu śniła.
Zawsze mimo ran i bólu
była uśmiechnięta,
płakała tylko gdy szła
do mamy na cmentarz.
Pewnego dnia wyjechała
z bratem w ukryciu,
chciała zrobić przerwę w życiu. Morze oczyszcza umysł i ciało
i tam się wszystko stało.
Poznała chłopaka,
podobno doskonały,
mówił jej niezłe banały.
Szybko się zakochała,
po nocach nie spała.
Myślała ”On mi pomoże
w moim horrorze”.
Powiedziała mu o swoim życiu,
o wszystkim co
trzymała w ukryciu.
Opowiedziała o planach
z nim związanych,
a on jej o wszystkich
sercach złamanych.
Potem się zaśmiał,
że tak łatwowierna była,
takiemu frajerowi uwierzyła.
Zabił w niej wszystko,
co miała, po nocach z jej rąk
krew się lała.
Kiedy wróciła do domu,
ojciec w szale uderzał ją
pięściami stale.
Pobił ją do nieprzytomności,
gdy tak bardzo
potrzebowała miłości.
Nie miała sił do dalszego życia,
do niepotrzebnego bycia. Pewnego dnia została sam na sam z ostrymi narzędziami,
z wódką i nasennymi tabletkami. Wzięła tabletki popijając wódką, trzymając żyletki cięła się
pijąc kolejne setki.
W końcu trafiła tam gdzie chciała, wiedziała, że już nie
będzie cierpiała.
Skończyła się historia tego anioła, bo nikt pomóc jej nie zdołał. Myślałeś historia
dobrze się skończy?
Że miłość z nim ją łączy?
Lecz to życie, nie film miłosny,
bo los jest bezlitosny….
64
MATMY nie trawię
FIZYKĄ się dławię
CHEMIA jest nudna
GEOGRAFIA paskudna
nad HISTORIĄ szlocham
BIOLOGIĘ wręcz kocham
nad NIEMIECKIM ślęczę
przy ANGIELSKIM jęczę
POLSKI olewam
na RELIGII śpiewam.
63
Błędów w życiu popełniłem wiele, Rany są w sercu, nie na ciele. Gdybym mógł cofnać czas,
Lepiej by było wśród nas.
Na Twa miłość nie zasługuje, Miedzy Nami wszystko psuje. Zostawić mozesz teraz mnie,
bo skrzywdziłem bardzo Cię
O niczym wtedy nie wiedziałaś bo za bardzo mnie kochałaś. Ukrywalem to przed Toba,
byśmy byli nadal ze soba.
Jak mysz pod miotlą
cicho siedziałem,
ze mnie zostawisz
tego się bałem.
Teraz też się boję tego,
bo zrobiłem coś bardzo złego. Nie musisz nade mna litować się, ale wiedz nadal Kocham Cię. Przepraszam za to co zrobiłem, Serce bardzo Twe zraniłem...



.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
















