Urodziło mi się dziecko
Co Ono mi wniesie?
Albo smutną starość
lub pogodną jesień.
Najpierw kaftaniki
Pampersy i smoczek
To było przed chwilą
Dziecko już ma roczek
Potem rok następny
Większe wymagania
I się Maluch zabiera
Do dużego gadania.
A po co jest mamusia?
A po co jest tatuś?
A po co jest kotek ?
Gdy jest w przedszkolu
To tęskni za Nami
Kiedy jak najwięcej
Chcę być z rodzicami.
Pora szkoły, tornister
Zeszyty i książki,
Kiedy masz córeczkę
To we włosy wstążki
Dla chłopca są spodnie
Jest to sprawa wielka
Tylko spodnie z paskiem
A nigdy na szelkach.
Czas nauki płynie
Co w głowie zostanie
Czy polski?Czy matma?
Na gitarze granie?
Czy słowa:przepraszam, proszę
i dziękuję to tylko tak mało
Lecz dobrze się czuję
Kiedy je wypowie
W odpowiedniej chwili
Żeby inni ludzie
Byli dla niego mili.
Maj matury nadszedł,
A on myśli skrycie
O Julii i o tym
co przyniesie życie.
Świat ma swoje lata
Lecz nic się nie zmienia
Kiedyś dzieckiem już dorosły
Ma swoje marzenia
piątek, 6 lutego 2015
Dziecko
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz