Szelest liści pod nogami
bicie dzwonów, milczenie martwych grobów
Przychodzę tu każdej jesieni
a one niezmiennie czekają
ukryte na wzgórzu za kościołem
Gdzie kruszy je deszcz,wiatr,cisza i czas
Czekają by ożyć za sprawą świateł
a ja przychodzę tu,bo szukam
zagubionych gdzieś myśli,dni i zdarzeń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz