Nareszcie ulga pali w przełyku
Sprzedałam duszę za kilka łyków
Życiem i śmiercią-pod sklepem piwo
Kielich goryczy, a w nim paliwo
W tym moim piekle
zawsze jest blisko
Wszystko mi daje
odbiera wszystko
Sięgam po flaszkę, nie widać dna
Już nie uciekne
od tego ZŁA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz